Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Clare Cassandra, Miasto Szkła

Autor: Ew [pergamin.blox.pl]

 

Trzecia, i ostatnia zarazem, część jest jedną z najlepszych w trylogii „Dary Anioła”, to fakt. Dzieje się tutaj właściwie najwięcej, nie ma czasu na spanie i na nudę. Książkę pochłania się na raz, bez zwracania uwagi na sen czy jedzenie – niby są to najważniejsze czynniki życiowe, a schodzą na plan dalszy. Czytelnik jest za bardzo wciągnięty w przedstawianą historię.

W porównaniu do poprzednich dwóch części, ta od razu zaczyna się od akcji, która właściwie daje o sobie znać aż do samego końca. Oprócz tego pojawia się tutaj coraz więcej tajemnic, znaków zapytania, intryg i knowań. Oczywiście, jak to zawsze bywa w tego typu powieściach, końcówka książki jest stanowczo najlepsza; powiedziałabym, że w pewnym sensie wieje od niej magia i oryginalność. I dokładnie dzięki temu aspektowi można stwierdzić z czystym sumieniem, iż Cassandra Clare odwaliła kawał naprawdę świetnej roboty.

Poznajemy tu także dużo nowych postaci, które wiele wnoszą do całej historii, a właściwie niektóre z nich są kluczami do rozwiązania pewnych zagadek. I jakby tego wszystkiego było mało, bohaterowie poznani już do tej pory w pełni pokazują czytelnikom swoje karty, dzięki czemu wiemy, na czym stoimy, będąc zarazem całkowicie zdezorientowanymi, zaskoczonymi. Po prostu nie wierzymy, że coś podobnego ma w ogóle miejsce.

A wszystko zaczęło się od niewinnej gry w Nintendo, w której to Simon z największym wręcz zapamiętaniem wymiatał w Mario Kart. Naturalnie, później wydarzenia potoczyły się tak szybko jak wielka kula z górki. Punkt kulminacyjny jednak ta historia obrała w momencie, gdy nasza kochana główna bohaterka, Clary, pojawiła się w Idrisie – ojczyźnie wszystkich Nocnych Łowców świata, do której ci codziennie tęsknią, o której marzą i śnią, którą ciągle mają przed zamkniętymi powiekami, która po prostu jest ich domem. I w której wszystko osiągnie swoje apogeum.

Oprócz tego autorka przenosi swoich czytelników w przeszłość. Ukazuje nam opowieści, od których się tak naprawdę wszystko zaczęło. Dokładnie opisuje historię miłości Valentine’a i Jocelyn, próbę przyjaźni, kolejne zbrodnie i zabójstwa, zło świata.

Aż wreszcie i przyszłość – tą dalszą i bliższą, nieuniknioną i raczej prawdopodobną, jedyną i wręcz niezniszczalną, mającą ogromny wpływ na ciągle nadchodzącą apokalipsę. 

Do czasu.

Niestety, nie zdradzę dokładnie, do jakiego czasu. Ta saga jest na tyle świetna, że każdy powinien się chociaż na chwilę w niej zagłębić i wejść do świata, w którym i ja lubiłabym żyć.



Ocena własna: 9/10

piątek, 27 kwietnia 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka