Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Kańtoch Anna, Diabeł na wieży

Autor: Felicja79 [cowartoprzeczytac.blox.pl]

 

Po klasyce przyszła pora sięgnąć po fantastykę, a właściwie świetne połączenie fantastyki z kryminałem. Czegoś takiego jeszcze nie czytałam i bardzo się cieszę, że odkryłam dla siebie Annę Kańtoch, która potrafi pisać wyśmienicie, ciekawie i wciągająco. Do tego opowiada o stworzonym przez siebie świecie, który tylko nosi osiemnastowieczny kostium.

Zanim przejdę do opisu książki, wspomnę, jak udało mi się ją znaleźć. Widziałam ją niejednokrotnie na półce w bibliotece, ale ani okładka, ani opis na niej mnie nie zachęcił do wypożyczenia (chyba nie lubię okładek książek z „Fabryki Słów”). Pewnie nigdy bym się nie skusiła, gdyby nie moje wcześniejsze odkrycie pisarstwa Ewy Białołęckiej. Wtedy też zainteresowałam się nagrodami, które otrzymała – w tym Nagrodą im. Janusza A. Zajdla, przyznawaną w dziedzinie fantastyki. Słyszałam o niej wcześniej, ale postanowiłam bliżej przyjrzeć się laureatom. I to był strzał w dziesiątkę. Anna Kańtoch, Jarosław Grzędowicz, Rafał Kosik to pisarze, których książki dzięki temu poznałam (pewnie jeszcze wiele przede mną). Będziecie mogli o nich niedługo więcej przeczytać na moim blogu. Zachęcam również do zainteresowania się wspomnianą nagrodą, propozycje przysyłają czytelnicy, co moim zdaniem jest bardzo ważne i dzięki temu poziom jest naprawdę wysoki.

Wracając do książki Anny Kańtoch, jest to zbiór opowiadań, ale tworzą one w miarę spójny obraz, wiec przy odrobinie chęci i dopisaniu łączników między rozdziałami powstałaby z tego spójna powieść. Piszę to, dlatego że niektórzy nie lubią opowiadań (ja też za nimi nie przepadam), a w tym przypadku ta forma zupełnie „nie przeszkadza” w odbiorze. Jest ich tylko 6, na ok. 360 stron, co daje bardzo dobrą długość tekstów. Jesteśmy w stanie wciągnąć się w akcję, a nie zdąży nas ona znużyć. Jedna książka – 6 ciekawych mini kryminałów.

Wszystkie opowiadania mają jednego bohatera – Domenica Jordana, dość tajemniczego naukowca, lekarza, który zainteresowany jest głównie pograniczem medycyny i magii. Tak scharakteryzowany został w pierwszym opowiadaniu przez jedną z postaci:

 

„Domenic Jordan nie był lekarzem. Miał potrzebną wiedzę, owszem, w tym względzie z pewnością nikt nie zarzuciłby mu oszustwa, ale Darnis znał tak wielu medyków, że bez trudu potrafił rozpoznać kogoś, kto nim nie był. Jego podchwytliwe pytania były uprzejmie zbywane.

Duża, raczej teoretyczna niż praktyczna, wiedza Jordana, jego nienaganne maniery, zamiłowanie do ekscentrycznego czarnego stroju, a przede wszystkim osobliwe poczucie humoru – wszystko to przemawiało za tym, że Darnis miał za towarzysza po prostu dobrze urodzonego, bogatego dziwaka.”

 

A tak opisuje go bezstronny narrator:

 

„Domenic Jordan z wykształcenia był lekarzem. Interesowały go przede wszystkim zmiany, jakim pod wpływem magii podlega organizm – w tym wszelkiego rodzaju deformacje, ponadnaturalne zdolności, a także choroby i w końcu śmierć. Swoje badania mógł prowadzić jedynie dzięki opiece, jaką otaczał go biskup Alestry – człowiek w miarę uczciwy, a przy tym wystarczająco rozsądny, by od czasu do czasu w imię wyższego celu przymknąć na coś oczy. Opieka jednak miała swoja cenę – Jordan nie mógł odmówić Jego Ekscelencji. Skądinąd zresztą wcale nie chciał odmawiać. Sprawa zainteresowała go, a wiedział też, że zostanie odpowiednio wynagrodzony.”

 

Wielki plus książki to właśnie wspomniane naprawdę ciekawe tajemnice przed którymi staje główny bohater. Za każdym razem oryginalne i zaskakujące. Możecie być pewni, że autorka Was zadziwi. Choć nie dajcie się zwieść pozorom, nie we wszystkich opowiadaniach rozwiązaniem zagadki są elementy nadprzyrodzone i to też bardzo mi się spodobało.

Drugi plus to oryginalny świat wykreowany na potrzeby fabuły. Jest on podobny do naszego z XVIII wieku, ale są pewne drobne i łatwo zauważalne różnice. Żyją w nim istoty nadprzyrodzone, dość niezwykle i różnorodne. Nie będę Wam psuć niespodzianki i opisywać, jak wyglądają i co potrafią. Po drugiej stronie układu sił są też o dziwo święci, którzy udzielają ludziom rożnych nadnaturalnych mocy i umiejętności. A co na to Kościół? Głośno zabrania magii, a po cichu wysyła Jordana do zbadania najdziwniejszych przypadków. A w razie kłopotów biskup na życzenie lekarza potrafi wysłać oddział wojska, by „zlikwidować” problem.

Jeżeli chodzi o charakterystykę postaci, to są one zazwyczaj dość tajemnicze, tak jak główny bohater, ale rozwiązanie zagadki oparte jest właśnie na rozświetleniu „mroków” ludzkiej duszy. Autorka popisała się znajomością psychologii i to trzeci plus książki. Znajdziemy tu teksty o poczuciu winy i innych dość mrocznych uczuciach. W końcu bohaterami są mordercy, wariaci i inne „złe” istoty.

Diabeł na wieży ukazał się w 2005 roku. Rok później wyszła kontynuacja – Zabawki diabła, którą na pewno przeczytam. Poza tym autorka napisała jeszcze trzy powieści: debiutancką - Miasto w zieleni i błękicie (2004), 13 anioł (2007), Przedksiężycowi, tom 1 (2009). Pierwszą z nich mam już wypożyczoną. Pozostałe niestety są u mnie niedostępne, a z chęcią przeczytałabym wszystkie. Szczególnie ostatnią, za którą Kańtoch otrzymała Nagrodę im. Janusza A. Zajdla za najlepszą powieść 2009 roku.

Ocena: 5/6

 
PS Miasto w zieleni i błękicie mnie rozczarowało. Przeczytalam tylko początek. Ani bohaterowie, ani przedstawiony świat, ani akcja mnie nie zaciekawiły. Mimo to nadal chcę poznać inne utwory tej autorki i nie zmieniłam zdania o jej talencie.



sobota, 28 kwietnia 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka