Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Kańtoch Anna, Zabawki diabła

Autor: Felicja79 [cowartoprzeczytac.blox.pl]

 

Po świetnym „Diable na wieży” (2005) nie mogłam się doczekać przeczytania kolejnych książek Anny Kańtoch. Jako następne udało mi się wypożyczyć „Miasto w zieleni i błękicie” (2004) i bardzo się rozczarowałam. Nie byłam w stanie go przeczytać, zupełnie mnie nie wciągnęło, mimo że z wywiadów z autorką wiedziałam, że akcja powieści toczy się w tym samym świecie, co opowiadania, tylko sto lat później. Trochę z obawą sięgnęłam po „Zabawki diabła” (2006), drugi tom przygód Domenica Jordana. Zdążyłam już zapomnieć, co podobało mi się w części pierwszej, ale szybko sobie przypomniałam.

Od pierwszego opowiadania z wielkim zaciekawieniem śledziłam wydarzenia, które działy się bardzo szybko, bez żadnych momentów przestoju czy dłużyzn. Świetnie skonstruowane i przemyślane zagadki nie pozwalały mi odłożyć książki przez długi czas. Dokładnie tyle, ile zajmuje przeczytanie czterech opowiadań. Niestety piąte jest zupełnie nieudane, a szóste, ostatnie, jedynie średnie. Jednak całość oceniam bardzo pozytywnie. Świetnie koresponduje z częścią pierwszą. Na początku dowiadujemy się jak wyglądało dzieciństwo Domenica, poznajemy jego starszego brata – Linusa, kuzynkę – Alais i brutalnego ojca. Właściwie to cofamy się w przeszłość, by poznać odpowiedź na pytanie, co ukształtowało i na zawsze zmieniło jego życie. Mroczna tajemnica, ledwie wspomniana w pierwszym tomie, w drugim w końcu wychodzi na jaw i uzupełnia portret niezwykłego detektywa badającego zjawiska z pogranicza świata realnego i świata magii, duchów i potworów. Później wracamy do momentu, w którym skończył się tom pierwszy, Jordan wraca do domu, w którym wszystko jest już inne, a bliskie osoby zmieniły się nie do poznania:

 

„– Witaj Alais – powiedział miękko.

Alais, jego kuzynka, a teraz także żona jego brata, nie odpowiedziała. Jej błękitne oczy były szeroko otwarte, jasne włosy naturalnymi lokami opadały na blade czoło i szyję. Przekroczyła trzydziestkę, skórę miała mniej jędrną, rysy ostrzejsze, a w kącikach oczu rysowały się kurze łapki. Świeżość młodzieńczej urody przeminęła, ale ona wciąż była piękna jak dzika róża zerwana z łąki i zasuszona.

Zamrugała. Poznała go, choć nie widzieli się od piętnastu lat. Pomyślał, jak dziwnym musi się jej wydawać w swoim modnym i eleganckim, lecz całkowicie czarnym stroju, który przypominał ubiór księdza albo diabła z jasełek.

– Domenic… Nie powinieneś tu wracać…

– Mnie także miło cię widzieć, kuzynko.

Nie uśmiechała się. Alais, którą pamiętał z dzieciństwa nie miała poczucia humoru. A także wielu innych ludzkich cech. Była błogosławiona, rozmawiała z aniołami i czyniła cuda, bo przepełniała ją moc boża.

Potem tamta Alais umarła, a na jej miejsce zjawiła się ta kobieta. Jordan niewiele o niej wiedział.

Wyciągnęła ręce. Gdy podszedł, by ją przywitać, cofnęła się spłoszona.

– Jestem brudna od krwi – wymruczała.

– Co tu się stało?”

 

Opowiadania są miedzy sobą bardziej lub mniej powiązane przez postaci i wydarzenia. W zakończeniu w zaskakując sposób wydarzenia zazębiają się ze sobą, przez co jest jeszcze ciekawiej.

Bohaterowie są świetnie wykreowani, nawet ci drugoplanowi posiadają charakterystyczne rysy, głębię i swoje tajemnice. Ten rys psychologiczny podoba mi się w opowiadaniach Kańtoch najbardziej, obok wątków kryminalnych, które wymyślone są po mistrzowsku. Na okładce nazwano „Zabawki diabła”: „Z archiwum X”, ale „w świecie powozów i naftowych lamp”, Domenica Jordana – Sherlockiem Holmesem „w świecie, w którym sprawcami zbrodni mogą być duchy nieczyste”, a mrok i atmosferę tajemnicy porównano do tych z dzieł Edgara Allana Poe. Trochę za dużo tych porównań. Dla mnie opowiadania Anny Kańtoch są ciekawsze od tych pisanych przez Edgara Allana Poe, kosmici w nich nie występują, więc „Z archiwum X” to nie jest, a każdego detektywa na dobrą sprawę porównuje się do Sherlocka Holmesa, choć on był wyjątkowy i takie porównanie nie ma sensu.

Według mnie Anna Kantoch stworzyła oryginalny świat i bohatera. Wchodząc do tego świata nigdy nie wiemy, czego się spodziewać. Zaskakują nas „święci” obdarzający ludzi różnymi mocami w zamian za okaleczenia lub pod wpływem kaprysu (a to jeszcze nie cała prawda o ich naturze), do tego biskup, który niekonwencjonalnymi metodami stara się wprowadzać spokój i porządek, a korzysta przy tym nie tylko z pomocy Domenica, ale i czarownicy. Podczas czytania opowiadań odwiedzamy zamek, w którym wychowywał się Domenic i poznajemy nie tylko jego brata i ojca (opowiadanie „Mandracourt”), ale także „świętego”/demona związanego z rodziną („Strażnik Nocy”), małe miasteczko Sent Chely, gdzie mieszka bratanica Jordana, a małe dzieci podejrzanie często znikają („Cień w słońcu”), szpital wariatów, w którym wydarzył się „cud” – posagi zaczęły płakać krwawymi łzami („Ciernie”), miejscowość Mirabel podczas wielkiego karnawału, w której mieszka obciążony wieloma wadami dziedzicznymi ród Dairesów („Karnawał we krwi”), a na koniec przenosimy się do stolicy – Alestry, gdzie Domenic ma do rozwiązania aż trzy zagadki morderstwa w ramach zakładu ze swoim studentem (tytułowe „Zabawki diabła”).

„Zabawki diabła” to zdecydowanie bardzo dobra książka. Łatwo się takie poznaje, bo gdy tylko je otwieramy i zaczynamy czytać, wszystko inne „znika” i przestaje być ważne. Czas płynie błyskawicznie, a my tego nie zauważamy. Jeżeli akurat jest noc, to z trudem odrywamy się i idziemy spać, albo i nie. Ciekawa jestem, czy będą kolejne tomy z przygodami Domenica Jordana. Mam nadzieję, że tak i że będą tak samo inteligentnie i zabawnie opisane.

Ocena: 5-/6



sobota, 28 kwietnia 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka