Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Mead Richelle, Pocałunek Cienia

Autor: Ew [pergamin.blox.pl]

 

Najlepsza i najciekawsza część cyklu, jaką do tej pory przeczytałam.

Zanim jeszcze dobrnęłam do końca pierwszej strony, historia już zdążyła mnie pochłonąć, przez co potem przez dwa dni nie mogłam się od niej oderwać. Nawet siłą. Było to cudowne, ale zarazem strasznie męczące uczucie, które nie chciało dać nawet chwili spokoju, ponieważ przez cały czas zastanawiałam się nad tym, co będzie dalej i jak potoczą się losy bohaterów.

Trzeba przyznać, że działo się naprawdę dużo.

Najbardziej z całości podobała mi się ciągle kwitnąca relacja pomiędzy Rose a Dymitrem. Przez całą część czuć było, jak coraz bardziej mają się ku sobie, jak więź, która się wokół nich zacieśniła, nieustannie przyciągała ich ku sobie. Oczywiście, nie odbyło się bez kłótni i napięć, które przeważnie spowodowane były przez Adriana, ale i to nie zburzyło uczucia, jakie połączyło siedemnastolatkę i dwudziestoczterolatka. Wręcz przeciwnie – zbliżali się do siebie jeszcze bardziej, krok po kroczku, decydowali się na coraz śmielsze zagrania i eksponację swoich uczuć. Aż w końcu wybuchły. Zdarzyło się coś, co całkowicie i nierozerwalnie ucieleśniło ich miłość. Niestety, właśnie wtedy inne wydarzenia przyćmiły obraz ich uczucia.

Zanim jednak doszło się do końca książki, który zaskoczył tak bardzo, że – muszę przyznać – uroniłam kilka łez, pomiędzy działo się jeszcze wiele innych i równie ciekawych oraz niebanalnych wątków. Pani Richelle chociażby bardziej rozwinęła myśl na temat więzi, łączącej przyjaciółki, oraz mocy Lissy, którą ta na oczach pewnego przystojnego „instruktora” ciągle ćwiczyła. I w tym miejscu, naturalnie, nie obyło się bez scen zazdrości z nią i Christianem w rolach głównych.

Oczywiście, w książce pojawiło się także wiele incydentów, które sprawiały, że na ciele czytelnika pojawiała się gęsia skórka, włoski stawały dęba czy otwierał on szeroko oczy w geście zdziwienia, przerażenia i niedowierzania.

Niestety, nie mogę powiedzieć nic więcej, ponieważ jakbym zdradziła jeszcze parę ważnych informacji, wtedy nie byłoby trzeba czytać książki, do której naprawdę bardzo warto jest zajrzeć, jeśli chce się uciec od rzeczywistości i rutyny choć na chwilę.

Mogę jeszcze tylko dodać, że czytaniu towarzyszyło wiele emocji. Wybuchy głośnych śmiechów, napady złości, smutku, a czasem nawet i chęć ukrycia głowy pod poduszkę. Ale to wszystko jest raczej ogromnym plusem całej historii, gdyż wraz z bohaterami mogliśmy po kolei przeżywać ich przygody, mogliśmy ich czuć w sobie, a to świadczy tylko i wyłącznie o doskonałości powieści, którą bardzo, bardzo polecam.

 

Ocena własna: Bezsprzecznie 10/10



piątek, 27 kwietnia 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka