Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Piekara Jacek, Imperium

Autor: Nika [pergamin.blox.pl]      

 

           Na „Imperium” składają się dwie części opowiadania, które Jacek Piekara pisał w latach 1984-1989. „Smoki Haldoru” oraz „Przeklęty tron” składają się na historię niezwykłą, jednak nie aż tak fascynującą, jak się spodziewałam.

            Już sam prolog wprowadza nas w atmosferę historii i ciągłych wojen, toczonych w zamierzchłych czasach. Świat, który stworzył autor, prawie niczym nie różnił się od czasów średniowiecznej Polski. Opisy koronacji, następujących niemal jedna za drugą, oraz podążających za nimi konsekwencji, były na początku bardzo ciekawe – potem marzyłam jedynie, by szybko się skończyły. Historyczny charakter za bardzo mnie drażnił. Później jednak było zdecydowanie lepiej.

            Poznajemy kolejnych wielkich władców Gordoru – państwa bogatego i liczącego się wśród sąsiadów. Historia rozpoczyna się od spisku grafa Gardzeka przeciwko aktualnemu królowi Gordoru. Plan, misternie uknuty przez geniuszy w swoim fachu, był pozornie idealny. Nikt jednak nie przewidział, że uczestniczył ktoś, a raczej „coś”, co mogło w jednej chwili pokrzyżować wielkie plany przejęcia tronu. Od tamtego momentu akcja płynie niczym wartka woda w rzece, a głównymi bohaterami historii stają się coraz to nowi ludzie: od jednego z najbardziej zaufanych rycerzy Gardzeka, po nowego władcę Gordoru, Merrila, kończąc na grafie Irginie. Ciągłe wojny wyniszczały państwo, jednak spiskowcy działali niemal bez przerwy, nie bojąc się mordu i grabieży.

            I znów muszę przejść do istotnych aspektów, które zdecydowanie nie przypadły mi do gustu. Cóż, może to i nieodpowiednie słowa – lepiej może zabrzmi, że nadal nie mam pojęcia, po co niektóre wątki w ogóle wzięły się w całej tej historii. Autor nie wyjaśnił do końca ich pochodzenia, co teraz, po przeczytaniu „Imperium”, wydaje mi się bardzo dziwne. Kim był, na przykład, niezwyciężony rycerz w czarnej zbroi lub doszło do tego, że graf Gardzek umierał dwa razy? Zbyt wiele niewyjaśnionych wątków, bym mogła przymknąć na to oko.

            Nie zmienia to jednak faktu, że Jacek Piekara ma wybitny talent do opisów. Styl pisania doskonale pasował do opowieści – był kunsztowny, ale prosty i zrozumiały. Mimo że książka ta miała, moim zdaniem, więcej wad niż zalet, mam zamiar poznać kilka książek Jacka Piekary i przekonać się, czy możliwe jest zatarcie tego nieprzyjemnego pierwszego wrażenia.

 

Ocena własna: 5/10

Nika



piątek, 27 kwietnia 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka