Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Pilipiuk Andrzej, Operacja Dzień Wskrzeszenia

Autor: Felicja79 [cowartoprzeczytac.blox.pl]

 

Po tę książkę nie sięgnęłabym nigdy kierując się ilustracją na przedniej i opisem na tylnej stronie okładki. Zdecydowanie by mnie zniechęciły, do tego według mnie nie oddają dobrze treści. Bohaterami są młodzi ludzie podróżujący w czasie, by odwrócić losy świata i nie dopuścić do trzeciej wojny światowej. Autor, w którymś z wywiadów sugerował, że pisał tę powieść dla młodzieży. I rzeczywiście przez pierwsze 200 stron widać wyraźnie, że mogłaby to być książka dla nastolatków. Trzeba by tylko dać trzech sympatycznych chłopców i jedną dziewczynę na okładkę, a z tyłu opisać początek ich przygód. Jednak w połowie książki zaczęłam się zastanawiać, czy rzeczywiście jest to lektura, której modelowy czytelnik powinien mieć 17-24 lata (tyle mają bohaterowie). Drastyczne opisy torturowania więźniów podczas przesłuchań raczej w tego typu literaturze się nie pojawiają. Dla kogo więc jest ta książka przeznaczona?

Styl narracji raczej dostosowany do młodego odbiorcy, trudniejsze słowa czy zagadnienia od razu wytłumaczone. Jednak później fabuła jakby „zaczyna żyć własnym życiem”. Bohaterowie nie tylko popadają w tarapaty, trafiają do więzienia, są torturowani, głodzeni, sądzeni, skazani na ciężkie roboty, widzą chorych na dżumę i umierających, grzebią zmarłych. Misja mająca zbawić świat zmusza ich do większych poświęceń niż wymaga się od tradycyjnych superbohaterów, którzy wychodzą cało z najgorszych opresji jedynie z lekkimi zadrapaniami. Pilipiuk wysyła Magdę, Filipa, Michała i Sławka z 2014 roku do początku XX wieku, a później do wieku XVII i bardzo się stara, żeby ich przygody były jak najbardziej wiarygodne. Topografia Warszawy, zwyczaje, monety, ówczesna wiedza – wszystko to musi się zgadzać (autor z wykształcenia jest archeologiem, co chyba tłumaczy tę pasję szczegółowego odtwarzania przeszłości). Jedynie w warstwie językowej stylizacja jest bardzo ograniczona (czasownik przesunięty na koniec zdania w wypowiedziach bohaterów siedemnastowiecznych). Może dlatego że świat przedstawiony ma być odbiciem przeszłości, to i fabuła, mimo że fantastyczna, jest dostosowana do realiów historycznych, nieraz bardzo okrutnych, czasów wojny, zaborów czy zarazy?

Najważniejsze jednak, że książkę czyta się znakomicie. Zagadkowy początek, ściśle tajny Instytut Fizyki Doświadczalnej w Warszawie, inteligentni bohaterowie, którzy od razu domyślają się swojej misji:

 

„– Co możemy zrobić? – zapytał Filip. – Cofnąć się i…?

– To właśnie będzie waszym zadaniem. Jeśli wam się powiedzie, ten wariant historii po prostu nie zaistnieje. Powiem patetycznie: uratujecie ludzkość.

– My? – wyrwało się Sławkowi.

– Jedno z was. Albo ktoś z poprzednich grup. Skorygujecie błąd historii.

– Będziemy bohaterami – mruknęła Magda – A przynajmniej ten, kto tego dokona…

– Nie. – Profesor pokręcił głową. – Jeśli wszystko wróci na swoje miejsce, nikt nie będzie o tym pamiętał. Ta wojna, która dla nas jest przeszłością, nie zdarzy się nigdy. Tylko ten z was, który wykona zadanie i powróci do naszych czasów, będzie miał świadomość tego, co się tak naprawdę wydarzyło. Dla wszystkich innych to nie będzie nawet zły sen.

– To co się z nami stanie? – zdziwił się Sławek.

– To zależy od tego, co robiliście przed wybuchem wojny. Będziecie mieszkać tam, gdzie mieszkaliście, będziecie zdrowi, szczęśliwi i nieświadomi niczego.

– Nasze rodziny? – głos Magdy zadrżał.

– Wszyscy, którzy zginęli podczas wojny, będą żywi. Dlatego nazwaliśmy to „Dniem Wskrzeszenia”. 

 

Alternatywna wizja dziejów Polski i powroty do przeszłości, które możemy odbyć dzięki wspaniałej wyobraźni i wiedzy autora są bardzo interesujące. I to, co w literaturze SF tak cenne – materiał do przemyślenia: dlaczego tak a nie inaczej ułożyła się przyszłość, czy można było tego uniknąć? Maleńki zarzut mam do konstrukcji bohaterów, zbyt ubogo wyposażonych w cechy indywidualne. Ale poza tym te prawie 500 stron to świetna rozrywka.

Mimo że temat podróży w czasie eksploatowany był już wielokrotnie przez kino i literaturę, to Pilipiuk robi to po swojemu. I co ciekawe jego styl zupełnie różni się od tego prezentowanego w tomie pierwszym przygód Jakuba Wędrowycza (jakbym czytała utwory dwóch różnych autorów). Jestem pod wrażeniem jego wszechstronności, tu SF, tam fantasy, tu historia Polski (prawdziwa i wymyślona), tam humor i absurd. Czytam teraz trzecią książkę, tom opowiadań, tym razem bez Jakuba. I wciąż nie mam dość. Naprawdę warto poznać tego pisarza.

Ocena: 5/6

 

sobota, 28 kwietnia 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka