Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Connolly John, Księga rzeczy utraconych

Autor: Avo_lusion [ksiazkizbojeckie.blox.pl]

 

Opowiem Wam bajkę, jak… do świata małego chłopca wdarła się nienawiść, makabra, senny, absurdalny koszmar. Wszyscy czytaliśmy baśnie braci Grimm, „Klechdy domowe” i inne zbiory opowieści, w których dobro zwycięża, ale zawsze kosztem czegoś lub kogoś. To uczy życia, w baśniach nie ma osładzania rzeczywistości…

John Connolly w „Księdze rzeczy utraconych” stworzył właśnie taką baśń, w której dziecko nie jest istotą niewinną, a nienawiść, strach i samotność tworzą magiczny, nierealny świat.

Wraz z Dawidem, głównym bohaterem, przechodzimy, niczym Alicja z krainy czarów, do innego, równoległego wymiaru. Chłopcu umarła matka, ojciec szybko ożenił się po raz drugi. Rodzi się dziecko, a David sączy w swej głowie chęć zemsty, poczucie rozgoryczenia i odosobnienia. I właśnie dlatego przenosi się do gęstego lasu, do którego wejście odnajduje we własnym ogrodzie. Brzmi jak bajka? Bo nią jest. Wydaje się, że spotka tam magiczne stworzenia, może sympatycznego kapelusznika, a może po prostu złą czarownicę… Bynajmniej. David znajduje się w świecie utkanym z lęku, goryczy, ludzkich błędów. Rządzi w nim Garbus – metaforyczne ukazanie zła, które drzemie w każdym człowieku. Garbus żeruje na ludzkiej głupocie, a jego ulubionymi ofiarami są właśnie dzieci.

Dawid rozpoczyna wędrówkę, a czytelnik na każdym kroku potyka się o znane sobie historie, bajki, legendy, mity. Niestety – te urocze opowieści zaprawione są okrucieństwem, brutalnością, patologią. Tak oto na początek poznajemy historię o Czerwonym Kapturku:

Dawno, dawno temu była sobie dziewczynka, która mieszkała na skraju lasu. Była bardzo wesoła i mądra i zawsze nosiła czerwony płaszczyk, bo dzięki niemu jeśli tylko się zgubiła, bez trudu można było ją znaleźć, gdyż odbijał się na tle drzew i krzewów. Minęły lata i dziewczynka stała się kobietą, była coraz piękniejsza. Wielu mężczyzn pragnęło ją poślubić, lecz ona wszystkich odrzucała. Żaden nie był dla niej dość dobry, bo była mądrzejsza od wszystkich mężczyzn, których znała, i nie stanowili dla niej żadnego wyzwania.

(…)

Kiedy babcia spała, dziewczyna w czerwieni wędrowała wśród drzew, zbierała dzikie jagody i owoce lasu. Pewnego dnia, gdy weszła do ciemnego zagajnika, pojawił się wilk. Przestraszył się i chciał ją ominąć niezauważony, lecz zmysły dziewczyny były zbyt wyostrzone. Dostrzegła wilka, spojrzała mu w oczy i zakochała się w tym dziwnym stworzeniu. Kiedy wilk odwrócił się, poszła za nim, zanurzając się coraz głębiej w las.

(…)

– Śliczny wilku – szepnęła. – Nie masz się czego bać. Nic ci nie zrobię.

Wyciągnęła rękę i położyła ją na łbie zwierzęcia. Przesunęła palce przez futro i uspokoiła go. Wilk zobaczył jej piękne oczy (żeby mogła lepiej go widzieć) i łagodne dłonie (żeby mogła lepiej go pieścić), i miękkie, czerwone usta (żeby mogła lepiej go smakować). Dziewczyna pochyliła się i pocałowała go. Zrzuciła czerwony płaszcz, odstawiła koszyk z kwiatami i położyła się z wilkiem. (…) Tak narodzili się wilkoni, ludzie-wilki.

Dawid jest ścigany właśnie przez watahę wilkonów, upiornych potomków Czerwonego Kapturka.

Na swej drodze napotyka jeszcze harpie, trolle, a także… siedmiu krasnoludków. Krasnoludki nienawidzą Królewny Śnieżki i próbowały ją otruć, niestety:

Położyliśmy ją na dużym stole, obłożyliśmy kwiatami i szlochającymi króliczkami, no wiesz, wszystko jak należy, aż tu nagle zjawia się cholerny książę i ją całuje. Nawet nie mamy księcia w okolicy. Pojawił się znikąd na zafajdanym białym koniu. Ani się obejrzeliśmy, jak zeskoczył z konia i rzucił się na Śnieżkę niczym chart na zajęczą norę. Nie mam pojęcia, co sobie wyobrażał. Kto to widział szwendać się po lesie i całować obce kobiety, które akurat śpią?

– Zboczeniec – powiedział Brat Numer Trzy. – Powinni go zamknąć.

– W każdym razie wdzięczył się na tym swoim cholernym koniu, który wyglądał jak wielki wyperfumowany ocieplacz na dzbanek z herbatą, wpakował się w nie swoje sprawy i już po chwili ona budzi się i – oooch! – wpada w paskudny nastrój. Ochrzaniła księcia, ale najpierw dała mu w zęby za to, że „sobie pozwalał”.

W powieści pojawia się jeszcze motyw rycerza Rolanda, śpiącej królewny, Jasia i Małgosi… Wszystkie historie kończą się tragicznie, ale najbardziej szokujący jest motyw łowczyni, która łapie dzieci, odcina im głowy, a następnie cudowną maścią „przykleja” je do tułowia zwierząt. Takie makabryczne hybrydy wypuszcza do lasu, a następnie na nie poluje.

Co w tym świecie jest nie tak? Dlaczego Dawid idąc przez las musi zabijać, oglądać śmierć, poznawać smak okrucieństwa? W rzeczywistości to całe zło tkwi w nim samym – nienawiść do macochy i przyrodniego brata czyni z niego złego człowieka, pomimo, że jest zaledwie chłopcem. Dawid szukając drogi do domu mierzy się z własnymi demonami, musi przezwyciężyć słabości, dorosnąć dosłownie w kilka godzin. I tak się dzieje, to lekcja pokory, Dawid jest jedynym dzieckiem, któremu udaje się przeżyć w lesie.

Connolly stworzył ciekawą, metaforyczną baśń, która kierowana jest do dorosłych ludzi. Odnajdując w niej nasze ulubione opowieści z dzieciństwa, zamieramy ze zgrozy, kiedy okazuje się, że również w świecie księżniczek, wróżek i zwierzątek może czaić się śmierć i nieszczęście. To łamie nasze dziecięce wyobrażenia o podróżach w czasie i własnej fantazji. „Księga rzeczy utraconych” to powieść pełna przygód i wartości, które jednak przekazywane są w dosyć makabryczny sposób. Ta metoda znakomicie się sprawdza – Dawid wraca do domu odmieniony.

Pomysł na taką „baśń” jest oryginalny, choć przywodzi mi na myśl „Labirynt fauna”, znakomity, hiszpański film, w którym także dziecięca wyobraźnia tworzy koszmarne wizje. Takie obrazy wstrząsają nami, bo w końcu któż jest bardziej niewinny, niż dziecko?

Polecam powieść wszystkim, którzy lubią grę z konwencją, literaturą i konwenansami.



środa, 02 maja 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka