Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Fitzpatrick Becca, Crescendo

Autor: Megajra [szeptksiazek.blogspot.com]

 

Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł: Crescendo
Seria: Szeptem tom 2
Oryginalny tytuł: Crescendo
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: styczeń 2011
Stron: 400
Ocena: 9/10



„Crescendo” to kontynuacja kultowej serii „Szeptem” napisanej przez Becce Fiztpatrick. Pierwszą część czytałam dosyć dawno, ale wiele z niej pamiętam, bowiem ta książka jak niewiele z tego gatunku bardzo mi zapadła w pamięć. Tę część pomimo ferii czytałam dosyć długo, bo pewnie przeczytałabym ją w dzień, lub dwa, ale cóż… To akurat nie ode mnie zależało. ;)


„Czasami trzeba dopuścić zło, by mogło się to ostatecznie obrócić w dobro.”
Jak na kontynuacje przystało spotykamy się z tymi samymi bohaterami i ich dalszymi losami. Odkąd Patch został Aniołem Stróżem wszystko wydaje się iść po dobrej myśli, ale jak widać nie taki los jest im pisany. Po tym jak zakochują się w sobie są na celowniku Archaniołów i muszą bardzo się pilnować, aby nie zostać przyłapanym, bo wtedy koniec z tym. Dziwnie zachowanie Patcha zwiastuje coś niedobrego i Nora już to czuje. Czy wytrzymają tą presję? Czy pomimo kłótni będą jeszcze razem? A może to już oficjalny koniec ich związku? 

„Widziałam wszystko wyraźnie: jego gładkie słowa, czarne błyszczące oczy, doświadczenie z kłamstwem, uwodzeniem, kobietami. Zakochałam się w diable.”

Narracja jest prowadzona z perspektywy Nory, tak jak to było w „Szeptem”. Autorka postawiła na ciągłą akcję, co w efekcie daje brak możliwości na oderwanie się od książki. Fabuła jest niebanalna, wszystko szybko się toczy, więc nie ma tutaj w żadnym z rozdziałów na nudę. Nie ma tutaj nudnych opisów, jest to, co moim zdaniem powinno być. Muszę jednak przyznać, że chyba po raz pierwszy miałam ochotę odłożyć książkę z powodu zachowania jednego z bohaterów. Irytowało mnie to bardzo, ale jakoś to przebolałam, bo musiałam dowiedzieć się rozwiązania zagadki, którą raczyła zaszczycić pani Becca. Jak widać są tutaj także wątki kryminalne, a sprawcy nie udało mi się odgadnąć. Dowiedziałam się dopiero wtedy, no… kiedy było to powiedziane. Przez całą książkę odczuwałam strach, rozgoryczenie, wściekłość, zaskoczenie i jeszcze wiele innych emocji. 

„Wiedza ma swoją mroczną stronę.”
Druga część podoba mi się tak samo jak poprzednia. Już nie mogę się doczekać, aż zabiorę się za „Ciszę”, a mam to szczęście, że na szczęście nie będę miała czekać, bo już mam ją wypożyczoną. Jak ja uwielbiam zasób mojej biblioteki. Jak dla mnie jest on wystarczający i nie wiem, co bym bez niej zrobiła. Pomyśleć, że nie przeczytałabym „Szeptem”, a co za tym idzie „Crescendo” jest niezbyt pocieszająca. Tę serię polecam wszystkim, a szczególnie tym, którzy lubią romanse paranormalne, bo to jest na pewno pozycja dla nich, ale innych także polecam, bo kto wie? Może właśnie od „Szeptem” zacznie się wasza przygoda z tym gatunkiem? ;)

„Odgrzebywanie tego nie zmieni przeszłości... Sprawi tylko, że będziesz musiała przeżyć ją na nowo.”



piątek, 11 maja 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka