Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Gaiman Neil, Gwiezdny pył

Autor recenzji: Alannada [luincaerherbata.blogspot.com]

 

Twórczość Neila Gaimana poznałam w liceum za sprawą Nigdziebądź, jak może pamiętacie. W swoich wojażach po stworzonych przez niego światach dotarłam wreszcie do Gwiezdnego pyłu. Popełniłam przy okazji błąd obejrzenia filmu przed przeczytaniem książki. Za pożyczenie egzemplarza, który zaczytywałam przez ostatnie dni, dziękuję niezrównanej Grymas, siewczyni nie tylko sympatii do Gaimana. Niniejszą pozycję na polski rynek wprowadziło wydawnictwo MAG (stronka książki: Gwiezdny pył). Warto wspomnieć, że powieść doczekała się ekranizacji w 2007 (której moją recenzję możecie znaleźć tutaj).

Poznajemy Dunstana Thorna, młodzieńca z miejscowości Mur (raz zwanej wioską, a raz miasteczkiem). Młodzian ów, w czasie jarmarku urządzanego raz na dziewięć lat na łące poza mure (od którego Mur wziął swą nazwę), poznał piękną i tajemniczą służkę czarownicy. Owoc tego zapoznawania został mu dostarczony dziewięć miesięcy potem i miał na imię Tristran.

Tristran, osiągnąwszy szacowny wiek osiemnastu lat, wyruszył za mur aby swej ukochanej Victorii przynieść gwiazdę, która spadła z nieba. Okazało się jednak, że łatwiej powiedzieć niż zrobić, bo nie dość, że gwiazda nie współpracowała, to na jej życie nastawały wiedźmy, a jej śladem podążało kilku książąt. W dodatku podróż przez Krainę Czarów nie należała do najłatwiejszych, tym bardziej jeśli nie znało się zasad nią rządzących.

Gwiezdny pył zachwyca nie tylko zgrabnie napisaną, wciągającą fabułą. Zdarzające się Tristranowi przygody niekiedy są niebezpieczne, czasami kończą się dość zabawnie i w niespodziewany sposób. Co jak co, ale nie jest to opowieść, którą zanudzi czytelnika. Wszystko jest możliwe w Krainie Czarów za murem, statki na niebie, zaczarowane kozły, złośliwe chochliki...

Polecam fanom Gaimana, ale także wszystkim innym, którzy chcieliby przekroczyć wyrwę w starym murze i podążyć na spotkanie przygody, chociażby w świetle świeczki.

Ocena
Wciągliwość - 4
Wygoda czytania - 4
Jak bardzo mi się podobało? - 4 

poniedziałek, 28 maja 2012, felicja79
Tagi: Gaiman Neil

Polecane wpisy

  • Gaiman Neil, M jak Magia

    Autor: Adam Kopeć [ magiaksiazek.pl ]  Litera magii Jaką literą pisana jest magia? Oczywiście literą M. M jak Magia to zbiór opowiadań Neila Gaimana .

  • Gaiman Neil, Nigdziebądź

    Autor: Adam Kopeć [ magiaksiazek.pl ]  Przegapione przystanki W autobusie, tramwaju, metrze, a nawet pociągu możesz zobaczyć wiele osób, które czytają.

  • Gaiman Neil, Amerykańscy Bogowie

    Autor: Adam Kopeć [ magiaksiazek.pl ]  Bogowie Neil Gaiman to autor, który dysponuje naprawdę bogatą wyobraźnia, o czym mogłeś się przekonać czytając re

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka