Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

McCaffrey Anne, Jeźdźcy smoków

Autor recenzji: Alannada [luincaerherbata.blogspot.com]

 

Jestem znana ze swojej słabości do smoków, więc nie powinno nikogo dziwić, że kiedy parę lat temu usłyszałam o pisarce zwanej królową smoków natychmiast skierowałam się do biblioteki. Owocem mojej wyprawy stało się zapoznanie z twórczością Anne McCaffrey i wielkie do niej zamiłowanie. Dziś przedstawię Wam pierwszy tom serii znanej jako Jeźdźcy smoków z Pern, noszący mało oryginalny tytuł Jeźdźcy smoków.

Książka ukazała się w Polsce w 1991 roku nakładem wydawnictwa Rebis, a w 2007 doczekała się drugiego wydania - tym razem przez wydawnictwo Książnica. Warto dodać, że wydanie Książnicy jest raczej kieszonkowe, o mniejszym formacie i czcionce, a przy okazji tańsze.

Na początku książki zaznajamiamy się nieco z Pernem, planetą, gdzie ludzie, aby przeżyć cykliczne pojawianie się morderczych Nici, dosiedli smoków i wzbili się w niebo. Teraz, kiedy od dawna nie było tego zagrożenia, kiedy na całej planecie został tylko jeden Weyr* - Weyr Benden. Jego złota królowa** złożyła złote jajo, z którego miała narodzić się kolejna złota smoczyca. Z tego powodu smoczy jeźdźcy rozlecieli się po całej planecie szukając kandydatek.

Jednym z takich ludzi był F'lar, jeździec spiżowego Mnementha, który wraz ze swym skrzydłem*** został wysłany, aby szukać kandydatki na ziemiach Lorda Faxa. Lord ów nie cieszył się poparciem, bo łamał stare prawa nakazujące Lordom posiadanie tylko jednej warowni - on posiadał ich sześć. W jednej z takich właśnie, zagrabionych ziem, Ruatcie, F'lar i jego jeźdźcy zostali użyci w planie zemsty pewnej sieroty. Sierota owa, Lessa, ostatnia z rodu Ruathy, została - chyba w ramach kary - obrana przez F'lara na kandydatkę na władczynię Weyru.

Przedsiębiorcza i uparta Lessa faktycznie stała się jeźdźczynią złotej Ramoth, nowej królowej Bendenu. Stała się także stronniczką F'lara głoszącego, że Nici wrócą, i to calkiem szybko. Mimo poparcia większości jeźdźców i przypomnienia Lordom o ich obowiązkach względem upadającego Weyru F'lar i Lessa stanęli przed trudną kwestią: jak obronić Pern przed nadciągającym kataklizmem posiadając około trzystu smoków, kiedy w czasie ostatniego Przejścia**** było ich kilka - czy kilkanaście - razy więcej.

Ciężko mi znaleźć jakieś wady książki, w której są smoki, ale postaram się być obiektywna. Powieści można zarzucić sporą przewidywalność - w każdym razie do pierwszego lotu godowego Ramoth. Potem robi się bardzo ciekawie - co nie znaczy, że wcześniej nie było.

Drugą wadą jest cała masa terminów i pojęć, które należy przyswoić, aby swobodnie - tak jak ja - zasypywać otoczenie Obrotami i smoczym kamieniem. Da się te terminy opanować dość szybko, ale czytelnik może być na początku nieco zagubiony. Z pomocą przychodzi wstęp, który mówi nam nieco o naturze Pernu i o problemie, z którym musieli borykać się jego mieszkańcy.

Każdy, kto zechce zapoznać się z tą książką dostanie do rąk lekturę ciekawą, porywającą i fascynującą. Lessy ciężko nie lubić, F'lar za to często wprawia w irytację, a nastroje między jeźdźcami i ich stosunki z resztą Pernu stanowią mieszankę dumy, pogardy, fascynacji i ignorancji. Same smoki wymagają oddzielnej dywagacji, ale dziś powiem tylko, że są wspaniałe.

Barwność i dopracowanie świata zasługują na szczególną uwagę. McCaffrey opisała Pern jako planetę bardzo podobną do Ziemi, ale rządzącą się innymi prawami. Posiada ona własną, długą historię, kulturę, pieśni i wierzenia. I - co najważniejsze - smoki.

Polecam tym, którzy lubią fantasy tego typu, którzy lubią smoki, którzy szukają fajnej lektury. Lećcie do bibliotek, do księgarni, szukajcie Jeźdźców smoków. Pewnie znajdą się osoby, których książka zanudzi opisami Pernu i kultury jego mieszkańców, ale ja uważam to za plus.

 

Ocena
Wciągliwość - 4
Wygoda czytania - 4
Jak bardzo mi się podobało? - 5/6

 

*Słowo weyr oznacza leże. Pisane z dużej oznacza jedno z miejsc, gdzie żyli smoczy jeźdźcy wraz ze smokami.
**Smoki na Pernie dzielą się na pięć kolorów: złote królowe mogące składać jaja, spiżowe, brunatne, zielone i niebieskie.
***Skrzydło to ichnia formacja bojowa.
****Nici pojawiały się wraz z pojawieniem się Czerwonej Gwiazdy, więc okres, kiedy owo ciało niebieskie było najbliżej Pernu i Nici spadały, nazywano Przejściem.

 

Starałam się jak mogłam, aby nie rozwlec tej recenzji nad miarę, ograniczałam też jak mogłam przypisy i terminy z Pernu - co dla takiego fana tej serii nie jest łatwe. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam - i wiedzcie, że ja o Pernie mogę gadać i pisać baaardzo długo :)
poniedziałek, 28 maja 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Honorata, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/05/29 08:27:06
Jedna z moich ulubionych serii. W ogóle przygodę z fantastyką rozpoczęłam od Jeźdżców właśnie i od Świata czarownic A. Norton, więc mam sentyment.
-
felicja79
2012/05/29 12:05:37
Nie słyszałam o tej serii. Dotąd na najwięcej smoków trafiłam w antologii opowiadań "Księga smoków", ale nie wszystkie teksty przypadły mi do gustu.
-
Gość: Honorata, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/05/29 15:15:13
Przeczytaj koniecznie. To już klasyka gatunku.Z czystym sumieniem polecam.
-
Gość: Honorata, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/05/29 15:17:09
A jeśłi o smoki chodzi do polecam ci jeszcze autora Gordona R. Dicksona. Napisał cykl w którym także smoki grają główną rolę.
-
alannada
2012/05/31 00:03:07
Honorata - och, to podobnie jak ja, choć nie zaczęłam podróży w fantastykę od tych akurat książek, to wielce je lubię i mam do nich ogromny sentyment
A Księga smoków jest wspaniała :P

Z książek o smokach można też zajrzeć do cyklu Temeraire Naomi Novik i Scen z życia smoków Beaty Krupskiej. Z rodzimego podwórka polecam książki Ewy Białołęckiej o Ourze i Erilu
-
Gość: Honorata, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/05/31 09:50:12
alannada
Właśnie, Novik napisała zupełnie sympatyczną serię a Białołęcką uwielbiam.
Ja młoda byłam bardzo gdy sięgnęłam po literaturę poważniejszą niż Przygody misia Paddigtona, więc poczatek przygody z fantastyką właśnie z tym autorkami, był dla mnie w sam raz:) Teraz ksiązki Nortot, już mi nie wchdzą, niestety.
-
alannada
2012/05/31 19:40:51
Honorata - ja *wyrosłam fantastycznie* na Tolkienie, Sapkowskim, Lewisie i Pratchetcie. Norton i Lackey poznałam trochę później. Nadal kocham te książki :)
-
Gość: Honorata, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/06/01 10:13:14
alannada - Sapkowski, Tolkien, Herbert, to u mnie był naturalny rozwówj choroby czytelniczej:) Kocham fantastykę. Teraz mam jakiś zasój bo po Diaczenkach, Łukjanience, Strugackich jakoś mnie zastopowało i nie widzęnic nowego. Może coś mi podpowiesz?
Dukaj, Ziemiański, Grzędowicz, Kres też już byli, nie powiem, czytam ich nadal ale nie wiem co dalej. Wrócę do Lema?:)
-
Gość: Nika, *.smgr.pl
2012/06/01 10:36:04
@Honorata
A może Jacek Piekara? Słyszałam, że jego cykl inkwizytorski jest bardzo dobry. Wciąż mam go przed sobą.;)
-
Gość: Honorata, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/06/01 14:40:02
Przeczytany:)
-
Gość: Nika, *.smgr.pl
2012/06/01 17:10:52
@Honorata
No proszę! No to może Pilipiuk? Jeżeli nie, to ja się poddaję.;D
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2012/06/01 17:30:59
Nika, Pilipiuka mam wszystko:)
-
felicja79
2012/06/01 19:52:55
To ja dorzucę parę nazwisk i tytułów :-). A Rafał Kosik i np. jego "Mars"? A opowiadania Anny Kańtoch "Zabawki diabła"? A Anny Białołęckiej "Wiedźma.com.pl"? I jeszcze na rozluźnienie: "Ja, diablica" Katarzyny Bereniki Miszczuk :-).
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2012/06/02 07:52:30
Felicja, wszystko czytałam Kańtoch mam, Białołęcką też. :)
Diablice mi się nie podobały, cała reszta bardzo. Kańtoch "Miasto w zieleni i błękicie" też jeż interesujące.
-
felicja79
2012/06/02 20:51:40
Często ostatnio dodajemy nowe recenzje do naszej bazy. Może coś z tego Ci się spodoba :-).
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2012/06/03 08:23:42
felicja-czytam recenzje, oczywiście:) I czekam na coś czego nie czytałam:)
-
felicja79
2012/06/04 20:42:21
Zadziwiasz mnie :-). Kiedy Ty zdążyłaś to wszystko przeczytać? Ciekawa jestem, czy czytasz coś poza fantastyką? Jeżeli tak, to co?
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2012/06/05 05:48:33
Felicja-ja czytam wszystko:) Czasem nawet po romansidło sięgnę:) Wiesz, zdąrzyłam dużo przeczytać bo czytam od 4 roku życia a wiek zaawansowany osiągnęłam 36 lat, więc sama rozumiesz:) Fantastykę zaczęłam czytać kilka lat temu, dla odpoczynku i relaksu no i wsiąkłam.
A co ty czytujesz poza fantastyką?
-
felicja79
2012/06/15 17:11:05
Ja właściwie również czytam wszystko :-). Poza harlequinami ;-).




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka