Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Paolini Christopher, Dziedzictwo, tom 2

Autor: Sophie [bucherwelt.blogspot.com]

 

Jeszcze niedawno, Eragon, Smoczy jeździec, był biednym synem farmera, a jego smoczyca Saphira, jedynie błękitnym kamieniem w lesie. Długie miesiące treningów i bitew przyniosły zwycięstwa i nadzieję, ale także wielkie straty. Mimo to, najważniejsza bitwa ciągle przed nimi: czeka ich ostateczna rozgrywka z Galbatoriksem. Kiedy to już nastąpi, będą musieli być wystarczająco silni, aby go pokonać. Bo jeśli nie oni, nikt nie podoła temu zadaniu. Nie będzie też drugiej szansy. Smok i jego jeździec zaszli dalej niż ktokolwiek mógł przypuszczać, ale czy uda się im obalić złego króla i przywrócić sprawiedliwość w Alagaësii. I jeśli nawet, to za jaką cenę?


Chciałabym zrecenzować "Dziedzictwo", jako całość i postaram się, ale jak to ja, mimo że czytałam książkę półtora miesiąca temu, to nic nie pamiętałam, dopóki mi się odrobinę nie porozjaśniało w czasie lektury części drugiej. Ale i tak nie za wiele.


Po przeczytaniu książki czuję wielki smutek. Nie chodzi o samą treść, ale o to, że to już koniec. Nie będzie kolejnych części. Nie jest to może najlepsza seria świata, ale mam do niej sentyment, ponieważ od "Eragona" zaczęła się moja przygoda z fantastyką. Dlatego te książki mają u mnie dość specjalne miejsce. Nie pamiętam, żeby po jakieś skończonej serii, czuła coś podobnego. Tak wiele pytań, a tak mało odpowiedzi...


Ta część jest pisana z punktu widzenia trzech postaci: Eragona, Roana i Nasuady. Za każdym razem, gdy znów wracano do kuzyna Eragona, irytowałam się. Chłopak miał aż za duży zapas szczęścia, a do tego po prostu go nie lubię. Bardziej podobały mi się fragmenty z punktu widzenia Saphiry w pierwszej części. Wiele wątków zostaje zakończonych, w ten czy inny sposób. Ale część nadal pozostaje otwarta. W połowie dochodzi do kulminacyjnego momentu i nie oszukujmy się, każdy ma pojęcie, jak się to skończy. Podoba mi się, że tak wiele miejsca poświęcono wydarzeniom po wojnie. Zazwyczaj tego braku w wielu książkach. Swojego rodzaju rozwinięcia tematu. Książka momentami bywa...przesłodzona. I trzeba to przyznać. Ale da się to w miarę znieść, jako rekompensatę, tych złych wydarzeń. 


Ja się nie zawiodłam, chociaż można usłyszeć tyle samo dobrego, co i złego o tej książce. Jak dla mnie jest to godne zakończenie tej serii, chociaż owszem mogłoby być jeszcze lepsze, ale jest, jak jest. :) 


Plusy: Murtagh ;3 Moja ukochana postać! Było go całkiem dużo i można go lepiej poznać. Ahh! ;3
Zapowiedź innym książek autora. Napisał, że wróci do tematu Alagaësi. Jak dla mnie super, chętnie poczytam, o dalszych przygodach bohaterów.


Minusy: Nie chcę spoilerować, ale czekałam na pewną rzecz od pierwszej części. I to się nie zdarzyło. Byłam naprawdę rozczarowana. A poza tym nie podoba mi się, że autor nie poruszył już tematu Murtagha po bitwie.
Podzielenie książki. Nie obchodzi mnie, jak to tłumaczą. -.- Uważam, że to nie był dobry pomysł. Mogłam poczekać trochę dłużej i zapłacić trochę więcej, ale nie tyle ile faktycznie trzeba. A do tego w pierwszej części brakowało mi słowniczka, a w drugiej mapy.



niedziela, 06 maja 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka