Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Pilipiuk Andrzej, Oko Jelenia. Pan wilków

Autor: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com]

 

Tytuł: Pan wilków
Autor: Andrzej Pilipiuk
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 398
Rok wydania: 2009
Cena: 29,99 PLN
Ocena recenzenta: 5/10

 

Mam nieodparte wrażenie, że ten cykl robi się lepszy z każdą kolejną częścią. Zaczęło się od słabej „Drogi do Nidaros”, to podejrzewam, że siódmy tom cyklu zapowiedziany na przyszły rok okaże się godny literackiego Nobla…
Jak wszyscy wiemy, Staszek dostał się w niewolę Chińczyków. Zaś ich obecność w tych czasach jest dla niego tylko zagadką, na które może snuć wszelkie domysły. Obecnie zajmuje się niewolniczą pracą dla skośnookich, którzy w swojej bazie przeprowadzają jakieś eksperymenty. I wszystko wskazuje na to, że chcą wyprodukować penicylinę. A stąd już niedaleka droga do zasiedlenia przez nich północnych ziem. Przybyszom z przyszłości dowodzi tajemniczy Pan Wilków, który ma pod swoimi rozkazami całkiem silną sforę tych zwierzaków. I nie waha się ich użyć przeciwko każdemu, kto ośmiela mu się sprzeciwić.
Nie docenił on jednak przebiegłości Hanzy i naszego znajomego kozaka. Maksym zawiązuje sojusz z ostatnim wolnym plemieniem Lapończyków na północy. Dzięki uprzejmości Hanzy otrzymują oni sto sztuk nowoczesnej broni, strzelającej szklanymi kulkami. Wbrew pozorom, ta broń jest bardziej zabójcza niż może się wydawać.
Marek i Helena snują plany odbicia Staszka na wiosnę. Ich życie toczy się spokojnie w Gdańsku, gdzie aktualnie osiedli. Spokój jest jednak pozorny, bo szybko zostanie on zmącony przez nieznanych napastników. Naprawdę nie wiem, co kieruje Pilipiukiem przy pisaniu książek z tego cyklu. Mamy historię, którą można by zamknąć w jednym tomie, ale tutaj każda książka jest oddzielną opowieścią (mocno rozwodnioną, niestety). Oddzielnym wątkiem jest tu Ina, nasz Łasicoterminator®. Przyznam szczerze, że tak denerwującej postaci w literaturze nie spotkałem od bardzo dawna. Wiem, że jest to raczej celowy zabieg autora, ale naprawdę trudno tolerować skoki ciśnienia podczas lektury.
No i oczywiście mamy tu zakończenie, które powinno być zakazane wszelkimi konwencjami i normami moralnymi… Jak można zakończyć książkę w takim momencie i zmusić czytelnika, by kupił następną część...
Jako część cyklu jest nieźle, jako oddzielna książka jest dość słabo. Nawet wielbiciele Pilipiuka spokojnie mogą darować sobie „Oko jelenia”, a zaoszczędzone pieniądze wykorzystać lepiej. Na przykład podesłać piszącemu te słowa. ;)



piątek, 04 maja 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka