Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Pratchett Terry, Panowie i damy

Autor recenzji: Alannada [luincaerherbata.blogspot.com]

 

Autor: Terry Pratchett
Tytuł: Panowie i Damy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok: 2006
Strona książki: Panowie i Damy

 

W górskim Lancre życie toczyło się w lenywym tempie. Czarownice zajmowały się sprawami czarownic, król sprawami królestwa, zaś najmłodsze z wnucząt Niani Ogg wyłudzał od babci slodycze.

Trzy czarownice powróciły ze swej, obfitującej w przygody, podróży i wszystko było dobrze przez długi czas, czyli niecały dzień.

Król Verence, zamiast oświadczyć się Magrat, oświadczył jej, że ślub nie jest już ewentualną możliwością, lecz całkiem realną przyszłością.

Rychłe zamążpójście jednej z nich, jak się okazało, nie bylo jednak największym problemem lancreńskich czarownic. Większym była niezdrowa moda szerzoąca się wśród młodych dziewcząt oraz pojawiające się znienacka kręgi.

Kręgi owe, jak się okazało, zwiastowały straszliwą katastrofę, która nadciągala truchcikiem powiewając czerwoną suknią. Cóż mogą zdziałać trzy wiecznie skłócone czarownice, zespół tancerzy morrisa, Shawn Ogg i grupa przejezdnych magów w obliczu elfiej elfiej ekspansji na lancreańskie ziemie?

Dzięki Panom i Damom zapoznamy się z bogatym krajobrazem Równin Sto, poznamy nowinki dyskowej agrotechniki oraz dowiemy się dlaczego nie należy drażnić spłoszonych czarownic-zielarek.

Dyskowe elfy mogą za pierwszym razem wywołać szok u czytelnika, który - jak ja - zaczął swą przygodę z fantasy od Tolkiena i przywiązał się do rasy istot we wszystkim lepszych od człowieka i w większości dobrych. Nie, tutaj są z gruntu złe, ba, zachowują się trochę jak rozpieszczone dzieciaki, dla których największą frajdą jest powyrywać pchle nogi, a musze skrzydełka. Gdy czytałam tę powieść po raz pierwszy byłam wręcz oburzona, zła na autora, że tak "upodlił" tak bliską memu sercu rasę. Z wiekiem (i kolejnymi czytaniami) ta złość mi minęła, tym bardziej, że w końcu Dysk ma swoje prawa i zasady - z reguły inne od naszych. Nic więc dziwnego, że i spiczaści okazali się odbiegać nieco od kanonu.

Polecam tę powieść - jak wszystkie pióra Terry'ego Pratchetta - jako pozycję pełną czarnego humoru, sprzeczności i zwrotów akcji. Lektura nader przyjemna, lekka i radosna pozwoli każdemu czytelnikowi - i młodszemu, i starszemu - na kilka godzin odprężenia i relaksu, ba, poprawi mu humor.

 

Ocena
Wciągliwość - 4
Wygoda czytania - 4
Jak bardzo mi się podobało? - 4



środa, 30 maja 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka