Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Pratchett Terry, Piekło pocztowe

Autor recenzji: Alannada [luincaerherbata.blogspot.com]

 

Na podstawie owej radosnej książki powstał w 2010 roku film znany pod tym samym tytułem. Film widziałam jakiś czas temu (może wam o nim opowiem potem), a ostatnio poczułam potrzebę przeczytania tego, czego nie czytałam z Dysku i oto jest.

Piekło pocztowe książka z 2008 roku, wydana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka (strona książki: Piekło pocztowe).

Naszym nowym znajomym okazał się młody człowiek, Moist von Lipwig (przez "v"), oszust, złodziej i mistrz w sztuce nierzucania się w oczy. Niestety, po ukradzeniu około 150 tysięcy AM$ został schwytany, skazany i powieszony przez mistrza wśród katów.

I wtedy przyszedł do niego specyficzny anioł i dał mu wolny wybór: jego oferta albo drzwi po drugiej stronie sali i już "o nim więcej nie usłyszy". Moist rozważył słowa anioła i stał się poczmistrzem Ankh-Morpork. Dziesięć minut potem był już za miastem i ciągle przyspieszał. Niestety, niedługo pocieszył się wolnością, bo nocą odnalazł go jego kurator, pan Pompa, i przypilnował, aby Moist znalazł się w Urzędzie Pocztowym, założył czapkę ze skrzydełkami i niczym nekromanta zleżałego trupa zaczął stawiać Urząd Pocztowy Ankh-Morpork na nogi.

Nasz bohater do pomocy miał młodeszego listonosza Groata (preferującego medycynę naturalną nieco szalonego staruszka) i Stanleya ("łebkarza"). Do tego należy doliczyć jeszcze Urząd Pocztowy - zawalony listami po sufit, wymagający gruntownego remontu i wypełniony słowami. A słowa mają moc...

I oto, w magiczny sposób, oszust i kłamca stał się nagle uczciwym obywatelem, który dokłada wszelkich starań aby ruszyć pocztę, zarobić na tym, wkraść się w łaski panny Dearhart, nie dać się wielkiej kompanii semaforów i zdecydowanie nie dać się zabić.

W książce wyjaśniono, jak powstały znaczki, co to jest Dymiące Gnu, oraz jak długo żyją golemy.

I oczywiście, znalazł się nawet kawałek poświęcony Bibliotece Niewidocznego Uniwesytetu, którego część pozwolę sobie zacytwać.

"Mimo to ludzie przychodzą tu często, szukając odpowiedzi na pytania, na które tylko bibliotekarze zdolni są odpowiedzieć, takie jak „Czy tu jest pralnia?”, „Jak się pisze trzcina?” oraz regularnie „Macie taką książkę, którą kiedyś czytałem? Była w czerwonych okładkach, a na końcu się okazało, że to bliźniaki”."

Także Patrycjusz Vetinari, tyran Ankh-Morpork,  jak zawsze jest osobą zasługującą na uwagę. Jest pierwszym władcą od setek lat, który sprawił, że miasto funkcjonuje. Jest niczym anioł - co prawda raczej nie taki pyzaty z blond loczkami i niebieskimi oczkami.

Książka pokazuje, że nawet ostatni oszust, hochsztapler i kłamca może okazać się lepszy, niż inny wredny typ.

Ogółem jest to naprawdę niezła lektura, dostarczająca mnóstwo radości. Warto po nią sięgnąć i poprawić sobie humor. Czyta się jednym tchem (czy raczej jednym chichotem).

 

Ocena
Wciągliwość - 5
Wygoda czytania - 5
Jak bardzo mi się podobało - 6
środa, 30 maja 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
dociekliwiec
2012/05/30 10:37:09
podzielam spostrzeżenia. Piekło Pocztowe to naprawdę doskonała, trzymająca klimat książka. Idealna kiedy dopada człowieka gorszy dzień. Ale równie dobra na dobre chwile. Zresztą jak cały Prachett, którego uwielbiam.
-
felicja79
2012/05/30 10:44:10
@dociekliwiec
Nie przeczytałam jeszcze żadnej książki Pratchett, ale po recenzjach Alannady mam ochotę. Od jakiej powinnam zacząć? Od "Koloru magii"?




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka