Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Richardson Kat, Greywalker

Autor: Avo_lusion [ksiazkizbojeckie.blox.pl]

 

Na temat powieści „Greywalker” przeczytałam mnóstwo negatywnych opinii. Słowem  - w Internecie książka jest „obsmarowana z góry na dół”.

Na początku, zagłębiając się w świat głównej bohaterki Harper, nie mogłam się zgodzić z internautami. Fabuła ciekawa, akcja wartka, bohaterka odważna:

Wsunęłam z powrotem pistolet do kabury i schylając się jak najniżej ruszyłam do biura Fascha i Ikenabi – księgowych. Sekretarka znieruchomiała wpatrując się we mnie kiedy, kołysząc się niczym kaczka, na ugiętych nogach wmaszerowałam do pomieszczenia. Biorąc pod uwagę, że miałam na sobie wąską spódnicę i szpilki mój chód musiał zrobić na niej nieliche wrażenie. 

Jednak w miarę pokonywania kolejnych rozdziałów doszłam do momentów, w których brak jest logiki, wydarzenia nakładają się na siebie, z niczego nie wynikają, co totalnie dezorientuje i odbiera przyjemność czytania. W pewnym sensie autorka założyła, że czytelnik wie tyle samo, co ona i nie trzeba mu o tym pisać – stąd duże uproszczenia w fabule i przeskoki. To wszystko sprawia, że właściwie nie do końca wiem, co wydarzyło się w powieści, dlaczego te, a nie inne osoby pojawiały się w miejscu wydarzeń, o co rozgrywała się walka…

Streszczając  w paru zdaniach – prywatny detektyw, Pani Harper Bleine zostaje brutalnie napadnięta i pobita. W szpitalu przeżywa śmierć kliniczną, po której jej życie zmienia się zupełnie, bowiem bohaterka zaczyna widzieć „szarość” – a więc świat duchów i upiorów, który nas zewsząd otacza. Harper przez całą powieść walczy z nową umiejętnością, która przysparza jej mnóstwo problemów i napawa ją lękiem. Jakby tego było mało – z jej detektywistycznych usług zaczynają korzystać wampiry, upiory i duchy, wobec czego bohaterka nigdy nie jest bezpieczna. I tak oto życie Harper Bleine podporządkowane jest jej „szóstemu zmysłowi”, a jej pozostaje tylko polubić „szarość” i nauczyć się z niej korzystać… .

Cóż, pisarka musi się jeszcze wiele nauczyć, ma zapał i pomysły, więc kto wie, może kolejne powieści będą bardziej dopracowane. Czy po nie sięgnę – to się okaże.



środa, 02 maja 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka