Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Wies Margaret, Kuźnia dusz

Autor recenzji: Alannada [luincaerherbata.blogspot.com]

 

Autor: Margaret Weis
Tytuł: Kuźnia dusz
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1997
Strona książki: Kuźnia dusz

 

Pamiętacie może jeszcze maga Raistlina z cyklu książek Dragonlance? Niecały rok temu czytałam tak zwane Kroniki Raistlina i zrecenzowałam tom drugi, Towarzyszy broni. Jakoś niedawno naszło mnie na przypomnienie sobie początków jego historii. Aby zaspokoić swą ciekawość (czy raczej odświeżyć podziurawioną sklerozą pamięć) sięgnęłam po Kuźnię dusz. Przy okazji postanowiłam uzupełnić braki o recenzję tego tomu.

Raistlin od dziecka był cherlawym i słabym chłopcem, do tego nie grzeszącym grzecznością i życzliwością. Był lustrzanym odbiciem swego brata bliźniaka Caramona. Gdy potężnie zbudowany, nieco głupi Caramon podjął się nauki walki celem zostania najemnikiem, Raist wstąpił do szkoły czarodziejów. Szybko okazło się, że inteligentny, sprytny i wredny chłopiec może prześcignąć resztę klasy.

Przed Raistem pozostały już tylko próby w Wieży Wysokiej Magii, próby, których mógł nie przeżyć. Pomimo sprzeciwów Caramona postanowił podjąć się odpowiedzi na wezwanie magów.

Książka miejscami jest wielce oryginalna i zajmująca, choć niestety zdarzają się fragmenty tak nudne, że szkoda gadać. Chwilowe dłużyzny przeplatają się z wartką akcją, oklepane schematy splatają się z nowymi pomysłami.

Fajnie jest poznać bohaterów z Dragonlance w czasie ich młodości, obserwować, jak dorastają i kształtują swoje osobowości, jak poznają świat i prawa nim rządzące.

Kontrast między bliźniakami (mądry, brzydki, wredny chuderlawy przeciwko głupiemu, przystojnemu, życzliwemu i barczystemu) jest tu bardzo mocno zarysowany i po wielokroć wałkowany. Weis ukazując sylwetkę Raista prześladowanego od dzieciństwa, z powodu słabego zdrowia i sprytu wyrużniającego się z czeredki dzieci w Solace chciała pokazać czytelnikowi, jak wybory młodzieńca zaważyły na tym, jakim stał się człowiekiem i magiem.

Polecam fanom Dragonlance (którzy będą mogli poznać bohaterów gdy tym jeszcze nawet wojna ze smokami się nie śniła) i magów jako takich. Jeśli ktoś lubi takie klimaty, albo z ciekawością pochłania opisy zaklęć i działania magii, to jest to pozycja dla niego. Cała reszta się znudzi.

 

Ocena
Wciągliwość - 3
Wygoda czytania - 4
Jak bardzo mi się podobało? - 3
wtorek, 29 maja 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka