Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Magali Hanri, Bezimienna

Autor recenzji: Polonisty [polonisty.blox.pl]

 

Musiałam przetrawić tę książkę, dać sobie czas, bo inaczej pojechałabym bez litości. Ale już lepiej. Chyba nawet nie pisałabym, gdybym nie wspomniała o niej na liście tego, co planuję przeczytać…

Na począteczek garść informacji. Sklasyfikowano ją jako powieść dla młodzieży, tematyka fantastyczna (ale tu nie szalejmy), pierwsza część (nie wiem z ilu) ), autor nieznany. Hanri Magali to pseudonim pod którym podobno ukrywa się kobieta. Nie wiem, nie mogłam znaleźć informacji na ten temat… Byłam przekonana, że z zagranicy, ale akcja dzieje się w okolicach Krakowa.

Moim zdaniem to książka dla dzieci, nie młodzieży, i ma dwa poważne mankamenty. Warstwa językowa jest... prosta, autor/autorka bardziej skupia się na prowadzeniu akcji, niż na lekkim języku. Drugim mankamentem jest nierealność. Utopia, rzekłabym. Bohaterka chodzi do klasy III gimnazjum i to, jak przedstawione jest życie w szkole, zupełnie mija się z realiami. Narkotyki, agresja i wulgaryzmy, to norma w gimnazjum… Mowa, za moich czasów, przypominała ciąg slangu poprzetykany przekleństwami, teraz raczej ciąg przekleństw poprzetykany slangiem… A w Bezimiennej gimnazjaliści nie klną i słuchają się nauczycieli, ewentualnie prawią sobie złośliwości na poziomie klasy IV szkoły podstawowej, bądź przyklejają do pleców karteczki z głupimi rysunkami.

Początek jest słaby. Prostota języka połączona z leniwą akcją prawie odrzucają. Ale znacie mnie, ja bym nie doczytała książki do końca? Po połowie zaczyna się dziać, więc język nie rzuca się już tak w oczy. Słuchajcie, no może i się czepiam, ale początkowo myślałam, że autor jest zagraniczny i to tłumacz tak skiepścił książkę. Kurcze, Pan Samochodzik jest napisany ciekawszym językiem, więc z czym do ludzi… a z czym do młodzieży? Rozwój wydarzeń do tego stopnia uratował sytuację, że na chwilę obecną jestem zainteresowana drugą częścią. Czyli autor/autorka się rozkręca, jest coraz lepiej.

Zuzanna Niedzielska, lat 15, jest brzydką i grubą sierotą. Przez pierwszych 15 lat jej życia, żadna rodzina nie chciała jej adoptować. Aż w końcu, przywiedzieni przedziwnym zrządzeniem losu, w domu dziecka pojawiają się Piątkowscy i chcą właśnie Zuzannę. Dziewczyna przeprowadza się do nowych rodziców, do Witoszka. W nowej szkole dwie złośliwe koleżanki nie pozwalają nikomu zapomnieć, że Zuza jest sierotą, brzydką i grubą. W domu dziewczyna ma dwóch wiernych przyjaciół; psa Miśka i kruka Maćka. Gdy Misiek zostaje ranny w walce z dziwnym znikającym kotem, Zuza odkrywa w sobie pewne dziwne zdolności. W ich istnieniu upewnia ją stara garbata zielarka, która przybywa ratować psa. Dziewczyna ma niesamowitą moc związaną z roślinami i kilka innych umiejętności. Zielarka, która okazuje się przybyszem z magicznej krainy, podejmuje się trenować Zuzannę, by w przyszłości wspomogła on wojska jej kraju w wojnie z najeźdźcą. Niestety wróg chce zabić dziewczynę, która okazuje się być kimś zupełnie innym, niż się to do tej pory wydawało…

Kończy się wejściem dziewczyny do lodówki w piwnicy…

Róbcie z tym, co uważacie za słuszne.

Mnie zachęciła okładka.

niedziela, 17 czerwca 2012, felicja79
Tagi: Magali Hanri

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka