Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Ringo John, Tam będą smoki

Autor: Alannda [luincaerherbata.blogspot.com]

 

Ponieważ - jak wiecie - na dźwięk słowa "smoki" strzygę uszami, nie mogłam przepuścić książki o tak obiecującym tytule. Powieść ukazała się w 2005
roku nakładem wydawnictwa ISA.
Wydarzenia opisywane w książce dzieją się w odległej o wiele wieków przyszłości. Świat, strzeżony przez potężny program komputerowy zwany Matką i rządzony przez Radę składającą się z różnych ludzi, zdawał się być wspaniałą idyllą - brak w nim biedy, każdy ma zapewniony byt i całą masę rozrywek. Jeden z członków Rady, Paul Bowman, uznał, że dalsze życie w taki sposób doprowadzi do końca cywilizacji i spróbował przeprowadzić szereg zmian (między innymi znów wprowadzić pracę w celach zarobkowych) mających na celu zmotywowanie ludzkości do reprodukcji i wyrwania się ze stagnacji. Spora część Rady jednak, na czele z Sheidą, sprzeciwiła się jego antywolnościowym aspiracjom. Rozłam w Radzie zaowocował wojną i odcięciem reszty świata od energii.
W tym samym czasie kiedy poznajemy sytuację polityczną i energetyczną Ziemi zapoznajemy się też z Herzerem Herrickiem chorym na chorobę genetyczną młodzieńcu, który na krótko przed Upadkiem został wyleczony przez matkę swej przyjaciółki Rachel - doktor Daneh.
Kiedy niespodziewanie ustał dopływ energii ludzie zaczęli zbierać się w okolicach niewielkich osad i społeczności rekreacjonistów - hobbystów odtwarzających epoki i zawody z przeszłości (szczególnie wieki średniowiecza). Jedną z takich osad jest Raven's Mill, miejsce stworzone przez ojca Rachel, Edmunda Talbota. Mądry kowal, świadom niebezpieczeństw grożących ludzkości po Upadku, zajął się budową i rozwojem osady oraz pomocą uchodźcom, wśród których znaleźli się Herzer, Daneh i Rachel.
Głód, choroby i zima nie były jednak jedynymi strapieniami obywateli Raven's Mill. Pojawiło się także zagrożenie ataku sił sprzymierzonych z Nowym Przeznaczeniem - frakcją Bowmana . Do tego większość owej armii została specjalnie "poprawiona" przez biotechnologów Bowmana.
Choć na początku śmiertelnie się nudziłam to wciągnęłam się dość szybko i - po Upadku - całkiem wpadłam. Śledzenie losów bohaterów, obserwowanie ich wewnętrznych i zewnętrznych przemian, to, w jaki sposób dostosowywali się do katastrofy i jak zachowywali się wobec cierpienia innych było fantastyczne. Nie mogłam oderwać się od powieści aż jej nie skończyłam. Ringo okazał się wspaniałym bajarzem, równoważąc opisy z wartką akcją, pełną odmiennych, dynamicznych bohaterów i ciekawych rozwiązań. Smoki, elfy i inne ciekawe istoty (zarówno te stworzone i Przemienione), były miłym dodatkiem.
A w momencie, kiedy dotarłam do słów March of Cambreadh* spędziłam dłuższą chwilę, aby odnaleźć ją na youtube i posłuchać jeszcze raz**.
John Ringo napisał pierwszy tom cyklu Wojen Rady z rozmachem, oczarowując mnie prawie z miejsca. Polecam, lecz ostrzegam, że warto poświęcić na powieść oddzielne popołudnie, bo inaczej skończy się czytać ciemną nocą.

Ocena
Wciągliwość - 5
Wygoda czytania - 4
Jak bardzo mi się podobało? - 5

środa, 20 czerwca 2012, fosher
Tagi: Ringo John

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka