Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Bochiński Tomasz, Pufcio

Autor recenzji: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Pufcio
Autor: Tomasz Bochiński
Wydawnictwo: Almaz
Ilość stron: 142
Rok wydania: 2011
Cena: 34,90 PLN
Ocena recenzenta: 7/10
Pierwszy kontakt z „Pufciem” kończy się tym, że rzekomy Pufcio chce aż wydłubać potencjalnemu czytelnikowi oczy swoją infantylnością i ewidentnym przystosowaniem się do poziomu odpowiadającego najmłodszemu czytelnikowi. W czasie lektury jednak te różnice się zacierają, a finalnie tak naprawdę nie wiadomo, do kogo ostatecznie chciał skierować autor swoje dzieło.

Pufcio jest Potworem (a konkretniej małym smokiem. Nawet bardzo małym w odniesieniu do reszty jego potwornej rodziny). Nie przeszkadza mu to jednak w zawieraniu dość niezwykłych przyjaźni (zarówno w ludzkim, jak i mniej ludzkim świecie). Pierwsza jego wyprawa, na której pozna Dziewczynkę, będzie miała dość niezwykły przebieg – tam, gdzie Greenpeace nie mógł (a nawet Grinpis w interpretacji autora), pomoże trzyosobowe komando w postaci Potwora, Dziewczynki i pewnego kota. Kolejne przygody małego smoka

Z „Pufcia” wręcz bije bajkowość i uproszczenia, co dziwić nie powinno. Jednak jak już wspominałem, pozostawienie młodego czytelnika fantastyki samemu sobie może skutkować sporym niezrozumieniem tekstu. A wszystko to przez mnogość odwołań autora do naszej społeczności („Gazeta Wyborna” czy właśnie „Grinpisy” to tylko najbardziej rzucające się w oczy przykłady). Wszystko to jednak zgrabnie zostało wplecione w „bajkowość” świata, sprawiając, że „Pufcio” to lektura nie tylko dla najmłodszych.

Wydanie książki jest całkiem niezłe – nietypowy format, duża czcionka i mnogość czarno-białych ilustracji ułatwiają lekturę. Przyczepić można się jednak do minimalistycznych, wręcz ascetycznych ilustracji, których jest tu w nadmiarze, jednak nie za wiele w nich „uroku”. Co więcej, sam Pufcio został przedstawiony w tak wielkim uproszczeniu, że niekiedy naprawdę ciężko patrzeć na ilustracje bez jednoczesnego skrzywienia się.

„Pufcio” stanowi całkiem ciekawą propozycję – z jednej strony (w dużym stopniu) nadaje się dla dzieci, z drugiej zaś odwołania do polskiej rzeczywistości (ironiczne odwołania, co należy wyraźnie podkreślić) sprawiają, że w lekturze odnajdzie się także starszy czytelnik. Zaś same przygody małego smoka – chociaż naznaczone wyraźnie schematycznością i uproszczeniami – także mogą bawić.

czwartek, 19 lipca 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka