Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Brett Peter V., Malowany człowiek, księga II

Autor: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Malowany człowiek, księga II
Autor: Peter V. Brett
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 312
Rok wydania: 2009
Cena: 29,99 PLN
Ocena recenzenta: 7/10
 
Z oceną drugiego tomu „Malowanego człowieka” od początku mam duże wątpliwości. Cała książka wydaje się być tylko dodatkiem do poprzedniej części, zmierzając do końcowej batalii, która pozwoli nabrać pędu wydarzeniom w „Pustynnej włóczni”. Z drugiej strony to szybka i łatwa lektura, w sam raz dla tych, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z fantastyką, a nie lubią nadwyrężać szarych komórek.
Opisywanie fabuły tej pozycji w recenzji absolutnie mija się z celem – cokolwiek bym nie napisał, zaraz zobaczyłbym zarzuty rzekomego „zdradzania fabuły”. Bo całość jest tu tak mocno spleciona, że trudno o napisanie czegokolwiek odkrywającego przynajmniej mały rąbek tajemnicy. Tyle w tej kwestii, ogółem czytelnik powinien być zadowolony ze złączenia przez autora wątków wszystkich postaci, które do tej pory wystąpiły na scenie. Pewnie niejeden samiec czekał na ten moment, gdy biuściasta Leesha zakocha się w Naznaczonym. Denerwuje jednak znikome dawkowanie niektórych wątków fabularnych. Nadal chcę poznać odpowiedź na pytanie: dlaczego demony ślą jakieś niewielkie oddziały rozpoznawcze, gdy ich królestwo liczy w sobie miliony tych bestii? Toż to jeden zmasowany atak i nagle możemy zapomnieć o rasie ludzkiej.
Cieszy dobra jakość wydania książki przez Fabrykę Słów. Sęk w tym, że w pierwszym tomie ilustracje były naprawdę świetne, tutaj zaś są monotonne. Kreska rysownika, owszem, naprawdę fajna, ale ileż można oglądać facjaty „Demons and company”? To już się naprawdę zrobiło nudne…
Gdy mija pierwsza ekscytacja „Malowanym człowiekiem”, trudno jest jednoznacznie wydać osąd. Z jednej strony, książka jest idealna, gdy szukacie czegoś lekkostrawnego na dosłownie kilka godzin. Z drugiej strony książka ta raczej ambicji nie ma wygórowanych. Ot, kolejna pozycja, o której zapomnicie jakiś czas po lekturze. W księgarniach jest naprawdę sporo fantastyki, która daje do myślenia. Jeśli więc szukacie czegoś dla „wykształciuchów”, możecie raczej „Malowanego człowieka” ominąć i spać snem sprawiedliwego.



czwartek, 12 lipca 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka