Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Card Orson Scott, Statki Ziemi

Autor recenzji: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Statki Ziemi
Autor: Orson Scott Card
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 346
Rok wydania: 2011
Cena: 35,00 PLN
Ocena recenzenta: 8+/10

 

„Statki Ziemi” to trzeci tom nieznanej dotąd w Polsce sagi „Powrót do domu” Orsona Scotta Carda, autora m.in. „Gry Endera”. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych tomów sagi tym razem przeniesiemy się poza mury Basiliki (po wydarzeniach, które rozegrały się pod koniec poprzedniego tomu, „Wezwania Ziemi”) i przeniesiemy się na piaski pustyni, gdzie szesnastu wybrańców podróżuje zgodnie ze wskazówkami Nadduszy, potężnego komputera czuwającego nad rozwojem wypadków na Harmonii.

Fabuła „Statków Ziemi” jest rozwinięciem ostatnich scen z „Wezwania Ziemi” – przez ogromną większość czasu czytelnik zapoznaje się z przebiegiem podróży (wraz z kilkoma fragmentami, gdzie uciekinierzy osiedlili się na dłuższy okres czasu). Basilika pojawia się tylko w rozmowach i wspomnieniach głównych bohaterów, zaś sama zmiana scenerii fabuły diametralnie odwróciła też role, jakie pełnią poszczególne persony w grupie podróżników. Z wiadomych względów zniknęła pozycja i rola, jaką pełniły kobiety w życiu publicznym, teraz są one zmuszone podporządkowaniu się całkowicie nowym zasadom i regułom, co nie wszystkim jest w smak.
Poprawił się też sposób „organizacji” fabuły przez autora – w przeciwieństwie do poprzednich części nie musimy zapamiętywać mnogości imion i nazw miejsc, które wspominają lub odwiedzają bohaterzy. Jednak sama podróż jest już dość monotonna – nie licząc kilku momentów, w których coś się dzieje, większość epizodów z podróży rozwleczona jest na długie okresy czasu. Dopiero końcówka przynosi znaczącą poprawę w tej sferze i pozwala snuć tylko niejasne domysły na temat wydarzeń w czwartej części sagi.
Kreacje bohaterów zostały w „Statkach Ziemi” poddane próbie, jaką jest diametralna zmiana przyzwyczajeń i zasad obecnych w ich życiu. Szok i trudne przystosowanie się do nowych reguł wyszła autorowi całkiem realistycznie – czytelnik nie ma wrażenia obcowania ze sztucznymi i wymuszonymi uśmiechami, jednak nawet w tej materii kilka razy Card przedobrzył w obie strony.

„Statki Ziemi” nie powiela schematów innych sag fantastycznych – o ile dwa pierwsze tomy mogą czytelnika znudzić, o tyle już trzecia część „Powrotu do domu” jest bardziej dynamiczna i zróżnicowana niż dwie poprzednie części. Orson Scott Card wprowadził w niej jednocześnie sporo wątków, które rozwiną się zapewne w dalszych częściach sagi, co tylko zachęca do sięgnięcia po ostatnie dwa tomy „Powrotu do domu”. Polecam.

środa, 11 lipca 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka