Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Cashore Kristin, Wybrańcy

Autor recenzji: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Wybrańcy
Autor: Kristin Cashore
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: 493
Rok wydania: 2011
Cena: 34,90 PLN
Ocena recenzenta: 3/10

 

Historia młodej zabójczyni, która bierze udział w politycznych gierkach swojego króla (a zarazem wuja), uciekająca przed wykorzystywaniem jej talentu do korzyści władcy i zarazem walcząca ze swoją miłością. Tak, drogi czytelniku, właśnie masz niepowtarzalną okazję poznać przygody żeńskiego Kylara Sterna!

Fabuła „Wybrańców” została stworzona na prostolinijnym aż do bólu schemacie. Podejrzewam, że bardziej oczytani czytelnicy będą w stanie trafnie odgadnąć całą fabułę książki, ledwo znając jej początek. A i nawet to nie jest wymóg – do poznania całej książki starcza wręcz zdawkowy opis na tyle okładki. Tak naprawdę elementów innowacyjnych i ciekawych w całych „Wybrańcach” jest akurat tyle, by można było je policzyć na palcach jednej ręki.

Z całą fabułą jest jeszcze jeden, poważny problem. Autorka zdaje się ciągnąć wiele wątków po prostu na siłę, wręcz zmuszając się do ich naiwnej kontynuacji, by móc zapełnić dalsze karty powieści. W efekcie otrzymujemy fabułę, która momentami bardziej przypomina słabą bajkę dla dzieci, niż wytrawną powieść fantasy. Zaś wiele wydarzeń jest po prostu wziętych z kosmosu – nowi bohaterowie i fakty pojawiają się znikąd, niekiedy niepotrzebnie. Że nie wspomnę już o ich „cukierkowatości” – nie licząc bardzo sporadycznych wyjątków, wszyscy bohaterowie zachowują się jak wrażliwe panienki, odgrywając rolę wielkiego twardziela czy obrońcy ludzkości.

Kolejnymi książkami, do których przyrównać można „Wybrańców” jest cykl „Zwiadowców” Johna Flanagana – wiele wydarzeń (a nawet miejsc) jest kropka w kropkę identycznych. Sprawia to, że czytając „Wybrańców” czytelnik ma nieustanne wrażenie, że już gdzieś to wcześniej widział. Jednym jedynym elementem, który rzeczywiście nie jest wszechobecny w fantasy to oczy różnego koloru u osób posiadających Dar. Jeśli zaś spojrzeć jeszcze na świat książki, jest on po prostu żaden – „Wybrańcy” to kolejna książka, której świat autorka stworzyła w dwadzieścia minut, nie dbając o absolutnie żadne szczegóły. Ot, kilka puszczy, królestw i mórz na krzyż, a teraz zabierzmy się za tworzenie fabuły. Niestety, ale jest to coraz silniejszy trend w obecnej literaturze fantasy…

„Wybrańcom” brak jakiejkolwiek głębi – książka jest po prostu płytka, pomimo usilnych prób autorki, która próbuje nadać postaciom głębi. Jednak i te zabiegi zakończyły się porażką – bohaterzy są papierowi, co widać. Niekiedy autorka popełnia karygodne błędy logiczne (drewniana strzała wbijająca się w drzewo, zamiast odbić się od twardej kory?), jej język ewidentnie wymaga dopracowania, a fabuła po prostu oryginalności. Niestety, lecz „Wybrańcy” to kolejne, sztampowe fantasy – nie jest to książka z najniższego sortu, jednak można w tym gatunku znaleźć dużo ciekawsze, głębsze i po prostu lepiej dopracowane powieści.

wtorek, 10 lipca 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka