Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Chadbourn Mark, Władztwo ciemności

Autor recenzji: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Władztwo ciemności
Autor: Mark Chadbourn
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 561
Rok wydania: 2007
Cena: 34,90 PLN
Ocena recenzenta: 8+/10

 

Wydawać by się mogło, że siły ciemności osiągnęły apogeum w swojej orgii zniszczenia. Jednak wydarzenia opowiedziane w poprzedniej części były tylko rozgrzewką dla Balora i jego sługusów. Istnienie mitycznych stworzeń nie jest już mrzonką. Ludzie nie są ślepi i widzą, co dzieje się dookoła nich. Obecność smoków i demonów stała się codziennością, z którą trzeba współżyć. Lub zginąć.

Mimo wszystko każdy próbuje stwarzać wokół siebiepozory normalności, jak gdyby nic się nie stało, a jego własne życie toczyło się dawnym torem. Trudno jednak zachowywać się racjonalnie, gdy podczas nocy na zewnątrz grasują szukające krwi cienie, zaś część miasta została zamknięta ze względu na niezwykle groźne zjawiska i stworzenia, które się tam pojawiły. Church wraz z kompanami kontynuują swoją walkę o swój świat. Teoretycznie wybawieniem dla nich może być uwolnienie ludu Tuatha Dé Danann, który ma możliwość powstrzymania sił ciemności. Problem polega w tym, że niektóre rzeczy mogą okazać się bardziej zdradzieckie, niż można je o to podejrzewać.

W poprzedniej części autor koncentrował się na stworzeniu podwalin świata, który miał dopiero nadejść. Tutaj stężenie nierealności sięga zenitu, co tylko pozwala czytelnikowi czerpać większą radość z lektury. I dobrze! Okazuje się, że największego zagrożenia nie stanowią jednak demony, cienie czy banshee. Wielokrotnie Churchowi i innym przyjdzie zmierzyć się z ludźmi, którzy zaślepieni przez strach popełniają czyny po stokroć straszniejsze, niż zwykłe morderstwo.

„Władztwo Ciemności” jest pełnoprawną kontynuacją poprzedniej części, dlatego nie jest dobrym pomysłem zabierać się za nią bez znajomości wydarzeń opisanych w „Końcu świata”. Po prostu wiele nawiązań i wspomnianych tu wydarzeń wam ucieknie i nie pozwoli stworzyć z tego jednej, zgrabnej całości.

Tym razem Chadbourn postawił na element grozy i horroru. Poprzednim razem było tego niewiele, bo raczej widzieliśmy zagrożenie, które przemykało gdzieś obok. Tym razem jednak coś ich szuka. Na dodatek psychologia postaci nie straciła nic a nic, a nawet w niektórych przypadkach zyskała! Nadal podtrzymuję swoją opinię, że są do tej pory najlepiej zarysowane postaci w książce fantasy.

Jakość wydania także nie jest zła, okładka niezłą (aczkolwiek postać kobieca wygląda nędznie) i znowu ta quasi wybrakowana czcionka, do której nie mogę się przyzwyczaić. Ogólny werdykt może być tylko jeden: musisz to przeczytać, jeśli chcesz zapewnić sobie kilkanaście godzin świetnej rozrywki!

wtorek, 10 lipca 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka