Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Durham David Anthony, Akacja

Autor: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Akacja

Autor: David Anthony Durham
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 591
Rok wydania: 2010
Cena: 45,00 PLN
Ocena recenzenta: 2/10
Akacjanie żyli w błogim spokoju przez wiele wieków, nie nękani przez żadnych wrogów imperium. Dobrobyt zapewniał im pewien stary i haniebny układ, który został zawarty przez dawnych władców imperium akacjańskiego. Mówi on, że mieszkańcy Akacji żyją w dobrobycie, który muszą okupić straszliwą ofiarą. Rokrocznie muszą oni oddać kontrahentom kilka tysięcy swoich potomków. I nie zadawać pytań na temat ich dalszego losu. Jednak zamach na króla Akacji sprawia, że uruchomiona zostanie lawina zdarzeń, które zniszczą ten prężny system.
Początek książki sprawia jednak, że cała reszta wydarzeń nagle staje się łatwa do przewidzenia, a odkrycie zakończenia książki to kwestia kilku minut snucia domysłów. Sami główni bohaterowie to zaś kukły bez jakiegokolwiek zarysowania charakteru, które zachowują się tak dziwnie, że niejednokrotnie doprowadzają czytelnika do szału. Trudno poczuć z nimi jakąkolwiek więź emocjonalną. Całość cechuje tutaj duża chaotyczność. Kolejne wydarzenia przewijają się przez kartki z ogromną prędkością, przez co bez maksymalnego skupienia Akację czyta się naprawdę trudno.
Spora ilość wątków fabularnych też wydaje się być wepchnięta do książki na siłę. Kilka z nich jest ciągnięte bez żadnego polotu, inne z kolei urywają się, a autor podejmuje ich kontynuację kilkaset stron dalej, w momencie, gdy czytelnik koncentruje się na bieżących wydarzeniach. Jest to kolejny element, który powoduje, że fabuła Akacji jest naprawdę źle przemyślana i nie daje rozrywki, którą miała dostarczać w założeniu.
Książkę dobija tutaj korekta MAG-a, która, nie ukrywajmy – jak zwykle zawaliła sprawę, przepuszczając przez swoje sito mrowie literówek i innych bękartów językowych. Nie ukrywam, że tę pracę można by wykonać lepiej. Także sama czcionka mogłaby by być o punkt większa, bo nagromadzenie tekstu na jednej stronie przyprawia o ból głowy, a dłuższa lektura skutkuje zmęczeniem oczu. Do tej pory nie rozumiem, co widzi się w Akacji”. Jest to książka do bólu nudna, schematyczna i naiwna. Zdecydowanie nie polecam.



niedziela, 08 lipca 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka