Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Hałas Agnieszka, Dwie karty

Autor: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Dwie karty
Autor: Agnieszka Hałas
Wydawnictwo: Ifryt
Ilość stron: 385
Rok wydania: 2011
Cena: 34,99 PLN
Ocena recenzenta: 8/10
Shan Vaola – miasto jak miasto. Z jednej strony bogate kupieckie domy na powierzchni, z drugiej strony kanały opanowane przez wyrzutków społeczeństwa i m.in. gildię śmieciarzy. A to tylko tło dla wydarzeń, które niedługo wstrząsną miastem
Pierwsze, co narzuca się na myśl po lekturze książki, to niedawno recenzowany „Złodziej magii”. Znajdziemy tu wiele podobieństw do książki Sarah Prineas – magia jest tu codziennością, z którą zwykli śmiertelnicy nierzadko będą mieli styczność. Sama magiczna energia dzieli się zaś na szarą i czarną – wypaczoną, złą. I co prawda nie mamy tu do czynienia z młodocianym bohaterem ze slumsów, jak w w/w. książce, jednak i tu można doszukać się podobieństw (gildia śmieciarzy).
Wyraźnie widać jednak większe przywiązanie rodzimej autorki do szczegółów – jej opisy są plastyczne, narracja spójna i uporządkowana, a cała historia trzyma poziom dość wszechstronny – bez problemu można książkę dać młodszemu czytelnikowi fantastyki, jak i starszemu. Wszystko okraszone jest tu pewną grzecznością, jednak nie jest aż do bólu infantylne, jak książka Sarah Prineas. Krótko mówiąc – Hałas znalazła bardzo dobry złoty środek, aby trafić do obu grup czytelniczych.
Autorkę należy pochwalić także za język – pisze ona językiem stosownym do sytuacji i tła sceny, nie siląc się na wydumane epitety i epickie opisy. Dowiadujemy się tego, co będzie nam potrzebne, bez zalewania nas tysiącem niepotrzebnych informacji, które tylko męczą czytelnika. Na dodatek cała kompozycja jest tu po prostu prosta – autorka zmierza z punktu A do punktu B, nie mącąc żadnymi wątkami fabularnymi, które pojawiają się znikąd nagle w połowie książki.
Jest to także pierwsza książka na rynku z logiem wydawnictwa Ifryt – nie można ukrywać, że jak na debiut wyszło im to całkiem nieźle. Książka wydrukowana jest na dobrym papierze, ewidentnie widać, że redakcja i korekta przyłożyła się do swojej roboty. Zastrzeżenia mam jedynie do ilustracji, które nie podobają mi się bardzo mocno, a i okładka jest minimalistyczna w czasach, gdzie graficy starają się wsadzić do ilustracji jak najwięcej – ale ten fakt może być tutaj traktowany zarówno jako wada, ale jako i zaleta.
Dostaliśmy książkę, która jednak niesłusznie nazywana jest dark fantasy (osobiście uważam, że trzeba w tekst wpleść dużo więcej mroku, by ten tytuł mógł należeć do grona mrocznej fantastyki). Nie da się jednak zaprzeczyć, że „Dwie karty” są naprawdę ciekawe, dobrze napisane i co najważniejsze – nie nużą, a mnogość wydarzeń nie pozwala zaobserwować jakiejkolwiek schematyczności. Polecam!



poniedziałek, 09 lipca 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka