Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Herbert Frank, Diuna

Autor: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Diuna

Autor: Frank Herbert

Wydawnictwo: REBIS

Ilość stron: 669

Rok wydania: 2011

Cena: 59,90 PLN

 

Ocena recenzenta: 10/10

Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że „Diuna” jest pierwszą powieścią science-fiction o takim rozmachu, w której głównej roli nie odgrywają bohaterowie, a otoczenie (podobnie jak w książkach Jeffa VanderMeera). Frankowi Herbertowi w swojej powieści udało się zawrzeć właściwie wszystko – niebanalnych bohaterów, wartką akcję, rozmach świata i samą Arrakis właśnie – to właśnie ta pustynna planeta sprawia, że „Diuna” stanowi do tej pory niedościgniony wzór powieści science-fiction.

Sama Arrakis byłaby bezużytecznym punktem na mapie wszechświata, gdyby nie melanż – przyprawa występująca na tej planecie w ogromnych ilościach, niespotykana nigdzie indziej we wszechświecie. Jest ona towarem bardzo cennym, ze względu na swoją unikalność – kto ma Arrakis, ten ma pełny skarbiec. Nie dziwią więc skomplikowane mechanizmy polityki i zdrady, które mają doprowadzić do zmiany właściciela tej planety.

Arrakis, jak już wspomniałem, to planeta pustynna – woda jest tu na wagę złota, a Fremeni, rdzenni mieszkańcy pustyni odzyskują ją nawet z ciał zmarłych. W „Diunie” bardzo dobrze widać, jak nieokiełznane są naturalne siły rządzące planetą – bohaterowie muszą uważać zarówno na swoich pobratymców, wrogich najemników i niebezpieczeństwa pustyni, jakimi są między innymi ogromne czerwie. I to doskonale widać – ludzie nawet ze swoją technologią nie stanowią wielkiego zagrożenia dla istot władających Arrakis od zarania dziejów.

„Diuna” nie jest płytką powieścią, która koncentruje się na jednym wątku. Autor wywraca wszystko do góry nogami niedługo po rozpoczęciu lektury, a sytuacja Paula, młodego księcia zmienia się diametralnie w chwili, gdy po władzę sięga zdrajca. W całej książce Herbert bardzo dobrze miesza ze sobą najróżniejsze wątki – od tych wręcz przygodowych, przez religijny mistycyzm i najzwyklejsze w świecie batalie, które może i nie zostały zrealizowane z ogromnym rozmachem, a niekiedy zostawiają nawet niedosyt, ale mimo wszystko są one dość realistyczne, by dobrze spełniać swoją rolę. Także zwykłe pojedynki zostały nieźle opisane – autor nie sili się w nich na jakąkolwiek epickość, jednak wystarczająco dobrze przedstawia kolejne kroki uczestników zajścia. A co najważniejsze – nie boi się uzewnętrzniać ich słabości, co wyraźnie widać podczas kolejnych epizodów ich długiej podróży.

Najnowsze wydanie „Diuny” jest jednocześnie wydaniem, które nie zaspokoi jedynie osób, które wymagają złoconej okładki wykładanej diamentami. Książka została opatrzona ilustracjami autorstwa Wojciecha Siudmaka, których jedyną wadą jest to, że jest ich po prostu niewiele – mimo to pozwalają one cieszyć oko. Dobrej jakości papier, szyte kartki i złota, przypominająca płótno okładka (z obwolutą) jest jakością, która w pełni usprawiedliwia dość sporą cenę. Na dodatek na końcu książki znajdziemy naprawdę spore opracowanie, które pozwoli przybliżyć czytelnikowi historię, religię, a nawet ekologię Diuny (w starych wydaniach informacje te były dość mocno okrojone). Sześćdziesiąt złotych, które trzeba wydać na „Diunę” jest kwotą w pełni uzasadnioną – jest to zarazem ogromny kawał lektury, która w żadnym stopniu nie nudzi, a Frank Herbert za każdym razem potrafi zaskoczyć czytelnika, nie popadając w monotonię. Przyczepić się można jedynie do kilku irytujących błędów merytorycznych wynikłych z tłumaczenia (czerwie o długości kilkuset kilometrów, gdy później te same stworzenia mają kilkaset, ale metrów), jednak trzeba dokładnie zwrócić na to uwagę, by mogło stanowić to przeszkodę w lekturze. Krótko mówiąc, legendarna i kanoniczna powieść science-fiction doczekała się wydania, które w pełni odpowiada jej wartości merytorycznej i rozrywkowej – to naprawdę trzeba mieć.



poniedziałek, 09 lipca 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka