Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Howard Robert E., Conan barbarzyńca

Autor: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com]

 

Tytuł: Conan Barbarzyńca
Autor: Robert E. Howard
Wydawnictwo: Rea
Ilość stron: 757
Rok wydania: 2012
Cena: 59,90 PLN
Ocena recenzenta: 6/10
Teksty o najsłynniejszym barbarzyńcy wszechczasów przeżywają ostatnimi czasy drugą młodość, a to za sprawą podwójnego (!) ponownego ich wydania. Stwarza to problem dla osób chcących zaznajomić się z twórczością Roberta E. Howarda, ojca Conana i kilku innych słynnych barbarzyńców (chociaż nie tak bardzo popularnych). Jak więc wypada drugie, obszerniejsze wydanie przygód Conana?
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to rozmiar „Conana Barbarzyńcy”. Trudno nazwać wolumin ten „podręcznym” ze względu na naprawdę spore rozmiary i wagę (chociaż książka nie jest tak ciężka, jak mogłoby się wydawać. Zostało to jednak okupione jakością papieru, na którym wydrukowano opowiadania). Trudno nazwać też okładkę ładną, jednak „Conan…” prezentuje się na półce naprawdę wybornie, jest też poręczniejszy przy lekturze właśnie ze względu na rozmiary (książka nie zamyka się samoczynnie).
„Conana Barbarzyńcę” otwiera obszerne wprowadzenie w realia Hyborii przedstawiające „pokrótce” dzieje tego świata i zależności, jakie wytworzyły się w nim wraz z upływem czasu. Przedtem jednak znajduje się krótki tekst pochodzący od tłumaczki rzeczonego wydania – opracowanie bardzo marne, wręcz skrótowe względem wprowadzenia Marka Schultza i Patrice Louineta w „Conanie i pradawnych bogach”. Trudno z niego dowiedzieć się więcej o Howardzie jako człowieku, nie zaś tylko autorze tekstów o Conanie.
W „Conanie Barbarzyńcy” nie została zawarta „Cimmeria”, wiesz autorstwa Howarda, który naprawdę pozwalał „wczuć” się w klimat panujący w tej fantastycznej krainie. Można to poczytywać za sporą gafę wydawcy, bo nie sposób nie stwierdzić, że liryk ten stanowi integralną część opowieści o tytułowym bohaterze.
Pod względem treści „Conan Barbarzyńca” zawiera więcej opowiadań niż „Conan i pradawni bogowie”. Znajdziemy w nim chociażby obszerną „Godzinę smoka”, a także kilka opowiadań, których nie było dane nam ujrzeć w pierwszym wydaniu (trzeba mieć jednak na uwadze, że była to pierwsza z trzech części planowanej reedycji). Z drugiej strony jednak, „Conan Barbarzyńca” nie zawiera szkiców, not autora i rozbudowanego przewodnika po Hyborii, przez co pozostawia czytelnika samemu sobie. Warto też wspomnieć, że tytuły poszczególnych opowiadań różnią się między sobą w obu wydaniach (ot, chociażby „Stalowy diabeł” i „Diabeł ze stali”).
Prawie wszystkie opowiadania są odrębne i odcinają się od reszty fabułą (prowadzoną przez Howarda w dość schematyczny sposób) i tłem. Na palcach jednej ręki można policzyć przygody, w jakich Conanowi nie towarzyszą piękne niewiasty, zwykle bezbronne i słabe, chociaż zdarzają się wyjątki od tej reguły. Za każdym razem z barbarzyńcą podróżuje inna kobieta, o której nie wiemy właściwie nic.
Podczas lektury widać, że wiele elementów świata Hyborii zostało zaczerpnięte przez Howarda z mitologii nordyckiej, egipskiej czy indiańskiej. Jest to kolejna składowa która tanowi o niepowtarzalności i unikalności każdego z tekstów – nigdy nie można być pewnym natury przeciwnika, z jakim będzie musiał mierzyć się Conan. Zwykli śmiertelnicy nie stanowią dla niego zagrożenia (nawet w przewadze kilkunastu na jednego), a w swojej dzikości barbarzyńca lęka się tylko tego, co nieludzkie i niezrozumiałe.
W ciekawy sposób nakreślona została rola magii w Hyborii. Stanowi ona element codzienności, zarazem nie jest osiągalna dla zwykłego śmiertelnika. Conan styka się z nią cały czas – najczęściej rola wszystkich tajemnic sprowadza się do rzucania przez bogów na barbarzyńcę tajemniczych, wyjątkowo niebezpiecznych przeciwników. W praktyce jednak każdorazowa walka z nimi sprowadza się do taktyki „siecz i rąb”.
Fabuła prawie każdego tekstu opiera się na jednym schemacie. Najczęściej Conan zostaje rzucony w wir wydarzeń z bardzo pokrótce nakreśloną historią wydarzeń, jakie doprowadziły go do obecnej sytuacji (czasami jednak będziemy musieli się obejść nawet bez takiego wprowadzenia). Kłopoty, którym przeciwstawia go Howard, są ściśle określone przez początek fabuły. Wbrew pozorom jednak rzadko da się przewidzieć, co czeka na bohatera kilkanaście linijek tekstu dalej. Nie ma tu zwrotów akcji, lecz przy lekturze czytelnikowi nieustannie towarzyszy wrażenie, że Howard nie odkrył przed nim jeszcze wszystkich kart, jakimi dysponuje.
Klimat i nastrój w tekstach o Conanie budowany został w sporej mierze przez język, jakim posługiwał się Howard. Tutaj objawia się niestety największa bolączka recenzowanej pozycji – tłumaczenie „Conana Barbarzyńcy” jest bardzo słabe, szczególnie jeśli porównamy je z drugim zbiorem. Język został przez tłumaczkę maksymalnie uproszczony, nierzadko zaś jej wersja tłumaczenia nie jest adekwatna do fabuły. Na dodatek nie popisała się redakcja, która zostawiła w tekście wiele potworków typu „wymachując groźnie zakrwawionym mieczem”.
Na osobną uwagę zasługują ilustracje, jakie zawarte zostały w „Conanie Barbarzyńcy”. Najkrócej można je opisać jako toporne, brzydkie obrazki – panuje tu wręcz kwadratura, niedokładność i chaos. Pod tym względem ponownie wygrywa „Conan i pradawni bogowie”, opatrzony naprawdę świetnymi ilustracjami autorstwa Marka Schultza.
Po „Conana Barbarzyńcę” powinny sięgnąć osoby, którym nie przeszkadza słabe tłumaczenie i redakcja tekstu, a książkę oceniają głównie po fabule oraz nie potrzebują znać od podszewki świata, o jakim czytają. Pod względem fabularnym recenzowana pozycja wygrywa z „Conanem i pradawnymi bogami”, jeśli chodzi jednak o „dodatki”, jest ona daleko w tyle. Nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z klasyką, która mimo upływu lat nadal potrafi wciągnąć swoimi szponami w swoje trzewia, by tam zawalczyć ze stereotypem bezmózgiego osiłka, jak nierzadko pokazywany jest obraz barbarzyńcy w obecnej kulturze.



niedziela, 08 lipca 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka