Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Lachlan M. D., Synowie Boga

Autor recenzji: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Synowie Boga
Autor: M. D. Lachlan
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 578
Rok wydania: 2011
Cena: 42,00 PLN
Ocena recenzenta: 8/10

 

Mitologia i wierzenia ludów północy to – według mnie – jedna z najlepszych receptur na książkę fantasy osadzoną w dość mrocznych klimatach. Z tego przepisu postanowił skorzystać autor „Synów Boga”. Żeby było śmieszniej (i to dosłownie), pisarz jest byłym komikiem…

Od razu w oczy rzuca się wątek fabularny, który można porównywać do tego spotykanego w baśniach – kilka źle wypowiedzianych słów i oto pewien młodzieniec musi dokonać niemożliwego, by ocalić ukochaną przed niechybną śmiercią. Może i schematyczne, ale za to jak bardzo nośne! „Synowie Boga” zawierają w sobie trzy główne wątki fabularne, które już same w sobie mogłyby stanowić oddzielne powieści. Wszystko zaś jest spowite mrokiem i tajemnicą, które tylko wyciągają szpony po czytelnika, by wciągnąć go w swoją czeluść.

Chyba jednym z najbardziej nietypowych elementów książki jest język. Nie powiela on schematu wielu innych powieści osadzonych w zamierzchłych czasach, które wręcz odstraszają nowoczesnością słów użytych przez tłumacza. W przypadku recenzowanej książki postarano się oddać jak najwierniej „archaiczność” słowa mówionego, które przypadało na kilka wieków temu. I chociaż momentami pojawiają się drobne zgrzyty, to i tak należy pochwalić osoby odpowiedzialne za tę część książki. Takie zabiegi tylko dodają tekstowi realistyczności, a czytelnik, wbrew pozorom, może dokładniej odwzorować opisywaną przez autora scenę.

Słabszym elementem książki są bohaterowie. Niestety, ale powtarza się tu sytuacja, którą można spotkać przy ogromnej większości innych książek z tego gatunku. Po prostu wiemy, że główni bohaterowie istnieją, a nawet odgrywają jakieś role. I nic poza tym, a po zamknięciu książki po upływie pięciu minut zapewne zdążymy zapomnieć o ich istnieniu.

Nie ukrywam, że po „Synach Boga” oczekiwałem kolejnej nudnej opowiastki o wilkołakach, jakich obecnie – niestety! – wiele. Książka zaskoczyła mnie jednak swoim ciężkim, mrocznym klimatem i nietuzinkowością. Miłośnicy dark battle fantasy mogą zdecydowanie po nią sięgnąć. Polecam!

środa, 11 lipca 2012, felicja79
Tagi: Lachlan M D

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka