Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Moore John, Heroizm dla początkujących

Autor: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Heroizm dla początkujących
Autor: John Moore
Wydawnictwo: Red Horse
Ilość stron: 308
Rok wydania: 2007 (?)
Cena: do kupienia za grosze w księgarniach internetowych
Ocena recenzenta: 4/10
 
Każdy facet w głębi duszy marzy o tym, by zostać bohaterem. W końcu szturmowanie niezdobytych twierdz, krzyżowanie planów lordom zła, ratowanie pięknych księżniczek i zaspokajanie ich potrzeb to coś, co chciałby robić każdy z nas. Co ciekawe, mało kto widzi konsekwencje wyboru. Ileż razy trzeba czołgać się przez piaski pustyni z najmniej kilkoma ranami, by dostarczyć ważną wiadomość. Trzeba też walczyć z podłymi agentami ubezpieczeniowymi, którzy tylko czekają, aż ktoś wbije wam sztylet w plecy. A co najgorsze, ratowana księżniczka może okazać się zupełnie nieatrakcyjną dziewoją.
Przed problemami podobnej natury staje książę Kevin. Jego ukochana, Betty, ma zostać wydana do zamążpójścia temu, kto pokona Lorda Voltometra (Tego, Którego Imię Należy Wymawiać). Jurnemu księciu nie jest to w smak, toteż postanawia szturmować Siedzibę Ostatecznego Zła w pojedynkę. A przecież wszyscy wiemy, że prawdziwy bohater nie rzuca się do frontalnego ataku, tylko stara się przeniknąć w głąb celu innymi drogami. Najczęściej kanałami wentylacyjnymi.
Od razu wiadome było, że nie mogę się po tym tytule spodziewać arcypoważnej fabuły, ale nie ukrywam, że oczekiwałem też lepszego jakościowo humoru, pośredniej Pratchetta. Po lekturze mogę rzec, że kilka fragmentów rzeczywiście wzbudziło moje ataki niepohamowanego śmiechu, ale w większości humor był tu tak głupi, że aż… śmieszny. Że tylko o „Bravo Princess” tu wspomnę…
Siłę napędową całej książki stanowi poradnik „Heroizm dla początkujących” autorstwa Roberta Taylora. Autor to zaiste prawdziwy człowiek renesansu, który w dorobku ma także wiele innych książek tego typu. Doradzał on już czytelnikom m.in. w pielęgnacji ogrodów czy łowieniu ryb.
Gdyby „Heroizm…” kosztował tyle, co książka premierowa, nie polecałbym za żadne skarby świata. Ale że obecnie multum księgarni pozbywa się tej pozycji za grosze, warto rzucić okiem podczas kompletowania zamówienia i wykosztować się te kilka złotych. Być może wam dostarczy ona więcej rozrywki, niż mi. Nie jest to pozycja wybitnie zła, ale do tego zboczonego poczucia humoru Terry’ego sporo brakuje.



środa, 11 lipca 2012, fosher
Tagi: Moore John

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka