Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Piskorski Krzysztof, Krawędź czasu

Autor: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Krawędź czasu
Autor: Krzysztof Piskorski
Wydawnictwo: RUNA
Ilość stron: 392
Rok wydania: 2011
Cena: 34,90 PLN
Ocena recenzenta: 8/10
Fantastyka z założenia jest gatunkiem, który mieści w sobie rzeczy dziwne, szalone i zakręcone. Są jednak książki, których autorzy postanowili przekroczyć nawet te najbardziej wyśrubowane granice ustanowione przez gatunek – jedną z takich pozycji jest „Krawędź czasu” autorstwa Krzysztofa Piskorskiego.


Głównym bohaterem powieści jest Maksym, który chciał odnaleźć swoją przeszłość, korzenie. Podczas poszukiwań znalazł się w zupełnie innym miejscu, niż podejrzewał. Mężczyzna nawet nie przeczuwał, że w tym świecie czas poddawany jest najróżniejszym, dziwnym wariacjom, a na dodatek zostaje on wciągnięty w machinę dość niezwykłych wydarzeń, które rozegrają się w tej tajemniczej dzielnicy.


Nie da się ukryć, że w „Krawędzi czasu” autor spogląda na czas spoza typowych ram, jakimi są m.in. podróże w czasie. Zapewne gdyby jego książka opierała się, tak jak wiele innych, na samej wędrówce w czasie, to raczej nie byłaby warta uwagi – w tym temacie powiedziano już naprawdę wiele. Piskorski podchodzi jednak do tematu całkowicie z innej strony, tworząc czas jako coś namacalnego.

Jednak to fabularne szaleństwo, pomieszanie z poplątaniem, ma zarazem ciemną stronę medalu - trzeba dość dużego skupienia podczas lektury, by połączyć wszystkie wątki w całość, bo w całość łączy się tu kilka odmiennych wątków. Nie mogę powiedzieć, abym identyfikował się z bohaterem – jest on słabo zarysowany. Na pewno wiemy, że gdzieś tam jest i odgrywa swoją rolę, ale poza tym nie rysuje się on w większym stopniu w całej fabule. Jest to jednak tylko drobna niedogodność, bo bogate opisy sprawiają, że czytelnik i tak może łatwo wyobrażać sobie kolejne sceny fabuły dzięki nad wyraz bogatym opisom. Cóż, Piskorski wyraźnie kpi z podstawowych praw fizyki, co znajduje odzwierciedlenie w innowacyjności powieści.

Wielkie brawa należą się wydawnictwu za jakość wydania książki – książka została ozdobiona pięknymi ilustracjami Artura Sadłosa. Dużym mankamentem jednak jest kolor papieru (dość ciemny, szary) – przy kleju kartki pozostały białe, co z boku wygląda dość brzydko. Elementy steampunku, ostatnio nad wyraz modne w naszym kraju, są tu niezbyt silnie zarysowane, ale i tak dają poczucie uczestniczenia w wiktoriańskiej scenerii. Zdecydowanie warto sięgnąć po „Krawędź czasu” nawet dla samej bogatej scenerii, która towarzyszy nam praktycznie przez całą książkę.



środa, 11 lipca 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka