Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Rankin Robert, Dziewczyna płaszczka i inne nienaturalne atrakcje

Autor: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Dziewczyna płaszczka i inne nienaturalne atrakcje

Autor: Robert Rankin
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 388
Rok wydania: 2011
Cena: 34,00 PLN
Ocena recenzenta: 3+/10

"Dziewczyna płaszczka…" zapowiadała się interesująco. W końcu jest ona połączeniem steampunku, historii alternatywnej, parodii i science-fiction, a humor brytyjski jest w naszym kraju znany chociażby ze "Świata Dysku" autorstwa Terry’ego Pratchetta. No i trudno nie odmówić sobie pokusy poznania sposobu walki z Marsjanami wymyślonego przez samego Winstona Churchilla…

Historia opowiedziana w "Dziewczynie płaszczce…" nie jest specjalnie skomplikowana: cyrkowiec i jego asystent w pogoni za pieniądzem (o który w tym zawodzie niezmiernie trudno) zaczynają poszukiwania legendarnej Dziewczyny płaszczki, która miałaby im przynieść złote góry. A wiktoriańska Anglia to dość ciekawa epoka, obfitująca w masę oryginalnych wynalazków. Kiedy dodamy do tego jeszcze wszechobecny steampunk, na pewno będzie co podziwiać.

Profesor Coffin to lekko zwariowany staruszek, który prawie żyje marzeniami, a jego asystent, George Fox, jest niezdarnym młodym chłopakiem, który potrafi wplątać się w dość dziwne sytuacje. Niestety, nie stanowią oni ciekawego czy oryginalnego duetu – po prostu są i odgrywają czynny udział w biegu wydarzeń.

Dowcip Rankina stoi przynajmniej dwie klasy niżej niż wcześniej wspomnianego Pratchetta. Jednak nie to jest największą wadą książki – albo humoru jest tu tak mało, albo jest on tak mocno brytyjski, że przeciętny polski czytelnik naprawdę wyłapie tylko kilka nawiązań kulturowych (np. dżentelmeni w czerni). Na dodatek pojawia się tu wiele nazwisk, które po prostu nic nie mówią rodzimemu odbiorcy. Przypisy, które miały być opracowane na modłę Pratchetta, podają tylko rok śmierci danej osoby, a i to nie zawsze.

"Dziewczyna płaszczka i inne nienaturalne atrakcje" jest książką, której ładna okładka kryje za sobą treść najwyżej średnią. Pozycja ta jest zdecydowanie chybiona na naszym rynku wydawniczym – może rodowity Brytyjczyk będzie miał okazję pośmiać się podczas jej lektury, jednak wielu polskich czytelników po prostu nie znajdzie w niej nic interesującego. Nawet sam Winston Churchill jest tu jakiś niemrawy, aż kipiąc od niewykorzystanego potencjału. Lektura "Dziewczyny płaszczki…" ma sens tylko wtedy, gdy czytelnik zna dobrze zarówno brytyjską kulturę, jak i historię.



poniedziałek, 09 lipca 2012, fosher

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka