Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Riordan Rick, Czerwona piramida

Autor: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Czerwona piramida
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 542
Rok wydania: 2011
Cena: 36,90 PLN
Ocena recenzenta: 8/10
 
Mitologia każdej z kultur jest wręcz kopalnią dla autorów fantastyki. Wystarczy zaczerpnąć trochę miejscowego kolorytu i dodać odrobinę własnej inwencji twórczej. I otrzymujemy gotowy przepis na książkę. A że do wyboru mamy mitologię egipską, celtycką, skandynawską, grecką, rzymską czy jakąkolwiek, której nie wymieniłem tutaj, fantastyka ostatnimi laty obrodziła w dość potężny zasób książek osadzonych właśnie w światach mitologii.
Carter i Sadie są głównymi bohaterami „Czerwonej piramidy”. Carter od zawsze podróżuje z ojcem po świecie, najczęściej wdychając kurz i piach z kolejnych wykopalisk w okolicach Egiptu. Sadie zaś toczy nudne życie nastoletniej uczennicy. Wszystko zmienia się (a jakżeby inaczej…) gdy ojciec zabiera ich na „wycieczkę” do Muzeum Brytyjskiego, gdzie postanawia odstawić małe „czary-mary”, co skutkuje jego uwięzieniem w zaświatach i zaproszeniem do naszego świata Seta i jego (nie)wesołej kompanii. Tak, psi łeb będzie próbował objąć władzę nad światem. Po raz kolejny zresztą.
Fabuła jest tu zarazem ciekawa, a zarazem naciągana jak… no, nieważne co.. W każdym bądź razie, gdyby autor wyraźnie o tym nie wspomniał kilkanaście razy, nie uwierzyłbym wam za cholerę, że Sadie ma dwanaście lat – jej zachowanie odpowiada najmniej piętnastolatce. Teoretycznie mogłaby być bardziej rozwinięta psychicznie, ale tutaj to „odpowiedzialne” zachowanie miesza się całkowicie z tym „gówniarskim”. Naprawdę nie wiem, co mam sądzić o tym elemencie fabuły – Sadie to taka ciepła klucha, o której nie wiadomo, co do końca sądzić. Ale już bogowie egipscy są naprawdę ciekawi, a kocia bogini to majstersztyk sam w sobie. Cóż, w ludzkiej postaci przejawia nad wyraz duże zainteresowanie kocią karmą…
Całość stworzona jest z lekkim przymrużeniem oka (jeśli nie wiecie, co jest piątym aspektem, to wam to powiem: ser, tuż obok wody, ziemi, powietrza i ognia…). Mimo sporej ilości bogów przedstawiani oni są jasno i klarownie, co nie powoduje nawarstwiania się chaosu i niedoinformowania czytelnika. Krótko mówiąc, „Czerwona piramida” nie zastąpi opasłych podręczników opisujących sferę mitologii Egiptu cal po calu, ale można ją bez najmniejszego problemu potraktować jako bardzo miłe wprowadzenie. Właściwie jedynie mogę przyczepić się do owej Sadie. Reszta jest jak najbardziej w porządku, a przystępna cena sprawia, że naprawdę warto zastanowić się nad kupnem pozycji.



niedziela, 08 lipca 2012, fosher
Tagi: Riordan Rick

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka