Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Swann S. A., Wilczy amulet

Autor recenzji: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Wilczy amulet
Autor: S. A. Swann
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 382
Rok wydania: 2011
Cena: 31,00 PLN
Ocena recenzenta: 3/10

 

Nie ukrywam, że ten autor zdążył już zepsuć mi krwi swoim „Wilczym miotem”. Jedyne, co w tamtej książce było innowacyjne, to romans z wilkołakiem płci żeńskiej, zamiast z wampirem płci męskiej, co jest dziś bardzo mocno obecne w literaturze. Tylko wrodzony szacunek do książki powstrzymał mnie przed natychmiastowym spaleniem „Wilczego miotu”.

„Wilczy amulet” jest kontynuacją tamtego arcydzieła. Właściwie stanowi on oddzielną opowieść, której z poprzedniczką nie łączy prawie nic. I niestety, ale autor poprawił się tylko odrobinę, mocniej zarysowując tutaj mroczny klimat książki. Reszta jest bez zmian – beznadziejna.

Zakon Krzyżacki jest w pełni świadomy zagrożenia pochodzącego ze strony wilkołaków. Właśnie dlatego powołano specjalne oddziału wolfjegrów, które mają skutecznie rozprawiać się z tymi bestiami. Jednak jak okazuje się już na początku książki, oddział to najwyraźniej za mało, jak na możliwości pojedynczego potwora. Niewątpliwą zaletą książki jest fakt, iż autor prowadzi nas krok po kroku do zakończenia fabuły, nie mieszając wątków tak, jak mają w zwyczaju niektórzy autorzy. Nie jest to jednak atut, który może znacząco zaważyć na ocenie.

„Wilczy amulet” od innych paranormalni odróżniał fakt, że główny bohater nie był kolejnym wypasionym na sterydach mięśniakiem, który jednym chuchnięciem powalał na kolana oddział niemilców. Tu jest podobnie – mamy do czynienia ze zwykłymi ludźmi, którzy są świadomi swoich słabości. Autor postanowił jednak znowu katować czytelnika wątkiem romansu, który i tak jest lepszy od tego, który miał miejsce w poprzedniej książce. Z żenującego i idiotycznego romansu dostaliśmy romans „tylko” żenujący.

Niewątpliwym plusem powieści jest fakt, że Swann nie stoi tu wyraźnie po żadnej ze stron średniowiecznego konfliktu, który panował między Polakami a Krzyżakami. Żadna ze stron nie jest tu piętnowana, czy też wywyższana ponad wszystko inne. Nawet martyrologia odgrywa tu niewielką rolę.

Zachętą do kupna książki jest na pewno niska cena, jak na polskie warunki. Biorąc jednak pod uwagę poziom „Wilczego amuletu”, na pewno odradzam go osobom, które szukają NAPRAWDĘ dobrej fantastyki, nie zaś durnowatego romansu osadzonego w realiach historycznych i podlanym sporą dawką paranormala z wilkołakami zamiast wampirów. Zaś miłośniczkom, tudzież miłośnikom takich książek mogę odradzać – tylko po co, skoro i tak zakupią „Wilczy amulet”? Zdecydowanie nie polecam, lepiej zapoznać się z dużo bardziej interesującym „Czaropisem” wydanym także w tej serii.

wtorek, 10 lipca 2012, felicja79
Tagi: Swann S A

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka