Koalicja blogów na rzecz promocji fanstastyki
Blog > Komentarze do wpisu

Vallejo Susana, Porta Coeli. Brama światów

Autor recenzji: Fenrir [zaginionyalmanach.blogspot.com] 

 

Tytuł: Porta Coeli. Brama światów
Autor: Susana Vallejo
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 320
Rok wydania: 2011
Cena: 36,00 PLN
Ocena recenzenta: 1/10

 

Nie ukrywam, że ta pozycja mnie zaciekawiła – od dawna nie miałem do czynienia z naprawdę czystym i utrzymanym w klasycznej formie fantasy. Nie zraziły mnie nawet hiszpańskie korzenie autorki (nie oszukujmy się – do poziomu towarzyszy Rosjan to jednak miłośnikom corridy wiele brakuje). I czuję, że jeszcze długo nie sięgnę po literaturę „made in Spain”…

Fabuła książki opiera się na dość zużytym już pomyśle – podróży między światami i najzwyklejszym przenikaniu się różnych sfer (krótko mówiąc, „Wiedźmin” z Hiszpanii). Do tego zaś autorka dodała postać tajemniczej dziewczyny władającej magią. Nie oszukujmy się – już pierwsze kartki książki zaczęły mnie zniechęcać, a dalej było tylko gorzej.

Autorka zdaje się sama nie wiedzieć, co chciała tak naprawdę stworzyć. Bohaterowie są tutaj naiwni i łatwowierni do granic absurdu, zaś świat książki wydaje się być jeszcze bardziej infantylny. Że wspomnę tylko o fakcie, iż podróż dwójki głównych bohaterów rozpoczyna się, bo jeden z nich twierdzi, że widział jednorożca…

Język Vallejo jest po prostu nudny i sztampowy – opisy są tu do cna wyzute z jakiejkolwiek przyzwoitości, a wszystko musi dopowiadać sobie czytelnik. Śmiem twierdzić, że wiele polskich, amatorskich opowiadań umieszczanych w Internecie trzyma dużo większy poziom językowy, niż recenzowana książka. Podejrzewam, że pierwsza z brzegu książka dowolnego polskiego autora będzie stała o dwie ligi wyżej, niż rzeczona hiszpańska autorka.

Nie ukrywam, że korekta tekstu jest tu wykonana naprawdę źle. Nie chodzi mi nawet o literówki, czy też błędy ortograficzne, których w ofercie wydawniczej Jaguara znajdowało się (przynajmniej kiedyś) całkiem sporo. Korektor prawdopodobnie stawał przecinki na swoje wyczucie, które jest, niestety, bardzo marne. To tylko sprawia, że i tak nudny tekst czyta się jeszcze trudniej. Jedyne, co można pochwalić w całym wydaniu, to okładka. Co prawda, mogłaby być ona bardziej mroczna, ale to tylko moje subiektywne odczucia. Nie ukrywam jednak, że justowanie opisu z tyłu okładki byłoby bardzo mile widziane.

Nie potrafię znaleźć absolutnie żadnego argumentu, który przemawiałby za recenzowaną pozycją. „Brama światów” jest do cna nudna, źle napisana i po prostu dziecinna. Ma szansę spełniać swoją rolę tylko jako bajka dla małych dzieci, które nie zwrócą uwagi na tak istotne szczegóły, jak bohaterowie czy nawet sama fabuła. Szkoda czasu i pieniędzy – jest to zdecydowanie najsłabsza książka Jaguara w tym roku.

czwartek, 19 lipca 2012, felicja79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:




Koalicja blogów
Dołącz do nas :-) UWAGA: zmiany!

Recenzenci:
Nika
Ew
Felicja
Krainaczytania
Avo_lusion
Polonisty
Lena
Monweg
Jareckr
Pestis
Fenrir
ZaczytAnia
Viginti Tres
Jenny
Książkówka
Sophie
Isztar
Alannada
GumcioBook
Megajra
Clarissa
Honorata
Shadya
Shoko
Agnieszka (krimifantamania)
Barwinka
Agata Przygoda
Adam Kopeć


Spotkania autorskie
Rafał Kosik
Andrzej Pilipiuk


Szablon
28 szablon ornament - fioletowy


Spis treści
A - H
I - P
R - Ż




Wyszukiwarka